Wydawać by się mogło, że triumf w Pucharze Polski i przejęcie sterów w Górniku Zabrze to idealne okoliczności dla Lukasa Podolskiego, by zakończyć sportową karierę. „Poldi” przyznał jednak podczas czwartkowej konferencji prasowej, że klamka w tej kwestii jeszcze nie zapadła.
Przypomnijmy, że Podolski wkrótce będzie obchodził 41. urodziny, a jego seniorska kariera trwa już przeszło dwie dekady. W sezonie 2025/26 Niemiec pojawia się na boisku rzadko i tylko w ograniczonym wymiarze czasowym. Dość powiedzieć, że w Ekstraklasie uzbierał zaledwie 250 minut (rozłożonych na 15 meczów).
Podolski grającym właścicielem Górnika? „Jeszcze nie zdecydowałem”
Miłość do futbolu jest jednak w jego przypadku najwyraźniej zbyt duża, by gładko powiedzieć: „pas”.
– Nie wiem, jeszcze nie podjąłem tej decyzji. Może w przyszłym sezonie będę grał, może nie. Jeszcze nie zdecydowałem. Na spokojnie sobie to rozważę. Na dzisiaj tej decyzji jeszcze nie ma – podkreślił mistrz świata z 2014 roku.
Podolski dodał, że w tej chwili najważniejsze jest dla niego sobotnie starcie z Radomiakiem Radom.
– Mamy ten mecz sobotni, na razie: na spokojnie. Niech się to dobrze skończy, a potem będziemy myśleć o innych kwestiach. Wiem, że jest wielki głód wśród kibiców, ale trochę trzeba nacisnąć na hamulec, żeby ludzie nie szaleli tu w mieście. Żeby już walczyć o Ligę Mistrzów. Na to nas jeszcze nie stać. Powoli, spokojnie, dalej pracować, tak jak przez ostatni okres. Na pewno czeka nas jeszcze dużo, dużo pracy – powiedział Podolski. – Jak będziemy grać na trzech frontach, trzeba mieć na to kadrę. Ale nie będzie tu rewolucji. Trzeba zbudować zespół spokojnie, w oparciu o dobre charaktery. Nie będziemy działać w tureckim stylu, byle tylko ściągnąć wielkie nazwisko i uspokoić kibiców. Górnik to nie tylko boisko, to również wielka marka. Przez te ostatnie lata ta marka poszła w świat, oby dalej tak było.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl