Ile to już lat minęło? Poprzednia kadencja Jose Mourinho w Realu Madryt wiązała się z nadzwyczajnymi emocjami w El Clasico. Portugalczyk zaczął wtedy wprawdzie od sromotnego 0:5, ale później szło mu już znacznie lepiej w starciach z Dumą Katalonii. A jak jego podopieczni poradzą sobie z odwiecznymi rywalami tym razem? Faworytami są rzecz jasna podopieczni Hansiego Flicka, którzy kapitalnie rozpoczęli ten sezon ligowy, ale kto wie – może właśnie niedzielny Klasyk odmieni wszystko? Zapraszamy na tekstową relację LIVE!
FC Barcelona – Real Madryt 0:0
Szybko zleciało 35 minut rywalizacji, ale nie można powiedzieć, że mieliśmy okazję do oglądania boiskowych fajerwerków. Na razie nie zapowiada się, by ten Klasyk miał stać się klasykiem.
Na razie Łunin dźwiga ten mecz. Kolejna skuteczna interwencja golkipera Królewskich.
Guler szukał Mbappe, ale francuski napastnik uderzał z powietrza, no i kropnął w trybuny.
Poważne zmartwienie Hansiego Flicka. Espart będzie musiał opuścić boisko, Balde już na murawie.
Cubarsi sromotnie przegrał szybkościowy pojedynek z Mbappe, ale Francuz nie zdołał odnaleźć partnera podaniem i z akcji Realu nic finalnie nie wyszło.
Raphinha huknął wysoko nad bramką po rajdzie Yamala. Nie mogą się porządnie wstrzelić piłkarze obu ekip, przynajmniej jak na razie.
Sporo błędów popełniają Katalończycy w środku pola. Nawet Rodri się parokrotnie pogubił.
Przycisnęli teraz Królewscy, ale Garcia czujny po uderzeniu Gulera.
Mecz żywy i otwarty, ale jak dotąd bez klarownych szans strzeleckich z obu stron.
Poczarował Diomande, trzeba było go podwoić. Ale nie wywalczył nawet rożnego dla Realu (choć to chyba błąd sędziów).
Pierwsza spinka Mourinho z arbitrem odhaczona!
Dużo nerwowości wprowadza Huijsen do gry Realu. Teraz wolał zagrać na uwolnienie w aut niż spróbować rozegrania.
Teraz bardzo groźna akcja Realu! Stracił piłkę Pedri, ale Guler źle sfinalizował ten atak.
Pomylił się Huijsen w rozegraniu, jednak Yamal nie skorzystał z prezentu.
Pierwszy zryw gospodarzy, ale Łunin czujnie na przedpolu.
Barcelona - Real: początek meczu
No to gramy, El Clasico rozpoczęte!
Hansi Flick w El Clasico radzi sobie kapitalnie. Odkąd objął Blaugranę, pokonał Real już sześciokrotnie. Poległ tylko raz w siedmiu spotkaniach.
Juan Martínez Munuera poprowadzi dzisiejsze zawody. I oby to była jedna z niewielu okazji do wspominania o arbitrze. Najlepiej - ostatnia.
Dodajmy, że Jose żegnał się z Klasykami z tarczą. Pięć ostatnich konfrontacji z Dumą Katalonii to trzy zwycięstwa i dwa remisy jego Realu.
Jak wspomina Tomek Ćwiąkała: dla Mourinho będzie to pierwsza (w ogóle!) potyczka z Barceloną od trzynastu lat. Nieprawdopodobne, bo w tamtym okresie The Special One wojował z Blaugraną nieustannie, po kilka razy w roku.
Tłem dla dzisiejszego El Clasico: Złota Piłka.
Chrapkę na nagrodę mają Lamine Yamal i Kylian Mbappe. Choć wiele wskazuje na to, że gwiazdorów Barcelony i Realu pogodzi Harry Kane.
Real dziś bez Courtois, Rodrygo czy Viniciusa (ten ostatnio pauzuje za czerwoną kartkę). W drużynie gospodarzy zabraknie choćby Kounde, Garcii czy Olmo.
Barcelona zaczęła sezon piorunująco: dziewięć kolejek, dziewięć zwycięstw. Większość odniesionych w kapitalnym stylu. Lepiej być zatem nie może. Natomiast Real ma kłopoty - przegrał już w lidze dwukrotnie, w tym w prestiżowej, derbowej potyczce z Atletico.
Jeżeli ekipa Mourinho dziś polegnie, stołek pod Portugalczykiem zacznie nabierać temperatury.
El Clasico pierwsze w tym sezonie, ale już 265. w historii. Ale to jest kawał dziejów futbolu!
Będą dymy typowe dla poprzedniej kadencji Jose Mourinho w ekipie Królewskich? Po cichu na to liczymy! Portugalczyk sporo starszy, ale niekoniecznie spokojniejszy.
Za nami Klasyk w wydaniu polskim, a teraz czas na Klasyk hiszpański. Czy raczej: europejski. Bądźcie razem z nami podczas konfrontacji Barcelony z Realem Madryt.
fot. NewsPix.pl