Robert Lewandowski już od kilkunastu dni jest oficjalnie piłkarzem Chicago Fire. Trafił on do drużyny bardzo kojarzącej się z Polakami i niewykluczone, że wielu rodaków zza oceanu będzie wybierać się na mecze na stadionie Soldier Field. Ekscytacji ruchem napastnika nie ukrywa też Maren Haile-Selassie. To człowiek, który z dużym prawdopodobieństwem, wiele razy będzie asystował Lewandowskiemu przy bramkach.
Lewandowski niedługo zadebiutuje. Haile-Selassie przeszczęśliwy
27-letni Maren Haile-Selassie ze Szwajcarii to zawodnik, który w Chicago Fire gra od 2023 roku. W tym sezonie ma na koncie trzy gole i cztery asysty w 27 meczach Major League Soccer. To piłkarz, który w ofensywie zagra zarówno na lewym skrzydle, jak i pozycji numer dziesięć. Nie może on doczekać się debiutu Roberta Lewandowskiego w amerykańskim zespole. Wypowiedział się dla Alexa Calabrese z MIR97 Media, a więc serwisu zajmującego się Chicago Fire.
– Każdy na dobrą sprawę wiedział od jakiegoś czasu o plotkach, ale jest ich tak wiele, że nie wiadomo, co na koniec jest prawdą. Byłem zrelaksowany i obserwowałem to z dystansu. Kiedy zobaczyłem, że to się stało, byłem szczęśliwy, że mamy w klubie tak utalentowanego zawodnika, mogę z nim dzielić szatnię i uczyć się od kogoś takiego, co osiągnął wiele w swojej karierze. To prawdopodobnie jeden z najlepszych napastników tej lub poprzedniej generacji.
One Chicago Fire player who could especially benefit from Robert Lewandowski’s arrival is Maren Haile-Selassie. 🇨🇭
I sat down with the winger to discuss the return of MLS, potential changes to the Fire’s attacking system, and Switzerland’s World Cup run.https://t.co/3TiaFbeXl3
— Alex Calabrese (@amcalabrese12) July 11, 2026
– To niesamowite, że wybrał Chicago. Na tym etapie, kiedy nie jest już najmłodszy. Mimo to, w ostatnich sezonach w Barcelonie wciąż się liczył. Myślę, że mógłby zostać w Europie, w większych klubach, a może i bardziej interesujących finansowo kierunkach. To, że wybrał Chicago pokazuje co klub, miasto, wszystko inne, mogą dać zawodnikowi – powiedział Haile-Selassie.
Mówi się, że Lewandowski pierwszy mecz w Major League Soccer rozegra 17 lipca przeciwko Vancouver Whitecaps. Będzie to dla niego dość sentymentalna rywalizacja, a wszystko to z uwagi na dobrego boiskowego kompana sprzed lat w drużynie rywali. Chodzi oczywiście o Thomasa Muellera.
(W sprowadzeniu Niemca do Kanady pomagał Polak, Bartosz Barnaś. Warto z tej okazji przeczytać naszą rozmowę, która jest na dole strony w polecanych treściach.)
Chicago Fire po 14 meczach sezonu zajmuje trzecią lokatę w Konferencji Wschodniej. Do fazy play-off awansuje dziewięć zespołów z każdej konferencji. W drużynie z Wietrznego Miasta gra Hugo Cuypers, a więc najlepszy napastnik ligi. Belg ma na koncie 13 goli. Zgodził się on oddać Polakowi dziewiątkę na koszulce. Lewandowski w jego opinii to piłkarz, dla którego noszenie takiego numeru jest wręcz rzeczą naturalną i nie miał z tym żadnego problemu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix