Lionel Messi będzie bronił tytułu mistrza świata wywalczonego w Katarze. Argentyna spadła w rankingu FIFA na trzecie miejsce, ale wciąż pozostaje jednym z głównym faworytów. Zwłaszcza, że w eliminacjach w swojej strefie nie miała za specjalnej konkurencji, zdobywając aż o dziewięć punktów więcej niż drugi Ekwador. Messi na turniej rozgrywany w USA, Meksyku i Kanadzie nie będzie miał daleko i przystąpi do niego w świetnej formie.
Leo Messi z dubletem i asystą. Czy okradli go z hat-tricka?
Inter Miami pokonał FC Cincinnati aż 5:3 w fazie zasadniczej Major League Soccer. Była to ofensywna wymiana ciosów. Gospodarze na TQL Stadium prowadzili nawet 3:2 po błyskawicznej kontrze i szybkiej akcji. Evander efektownie zszedł do środka i zapakował po oknie. Warto zobaczyć sobie tego gola.
No ale zwycięstwa FC Cincinnati on nie zapewnił, bo po drugiej stronie szalał Leo Messi. Argentyńczyk miał wydatny udział przy czterech trafieniach. Pierwsze było iście… kuriozalne, bo dobrze nam znany Matt Miazga próbował wybijać piłkę i zrobił to w taki sposób, że nabił Messiego i piłka trafiła do siatki. Potem Argentyńczyk zamknął akcję po dośrodkowaniu swojego „ochroniarza” Rodrigo De Paula.
Już w drugiej połowie Inter Miami musiał odrabiać stratę po wspomnianej na początku bramce Evandera. I też swój udział miał w tym Leo Messi. To on w 79. minucie rozprowadził piłkę na lewo do Mateo Silvettiego, choć należy tu docenić kunszt samego strzelca i jego zwód. Ale asysta to asysta. Na 4:3 trafił German Berterame po nieporozumieniu bramkarza i Andrei Chirili przy stałym fragmencie.
A kropkę nad i postawił Leo Messi. Tak się przynajmniej wydawało… ale tej bramki nie zapisano jego koncie. Na początku nawet oficjalna strona MLS podała, że Argentyńczyk może pochwalić się hat-trickiem. Potem jednak zweryfikowano trafienie, zapisując samobója bramkarzowi Romanowi Celentano. Piłka odbiła się bowiem od słupka, potem delikatnie od golkipera i wpadła do siatki. Ale.. czy i bez tego by tam wylądowała?
Skrót możecie zobaczyć poniżej i ocenić sami:
Leo Messi przystąpi do mundialu w formie
- dwa gole i asysta z FC Cincinnati
- gol i dwie asysty z Toronto FC
- gol i asysta z Orlando City
To tylko majowy dorobek Leo Messiego w MLS. Jego Inter Miami w Konferencji Wschodniej plasuje się na drugiej lokacie, notując bilans 7-4-2. Messi natomiast przystąpi do mundialu ewidentnie w wysokiej formie.
Dla gwiazdora może być to wyjątkowy jubileusz. Argentyna rozegra jeszcze dwa spotkania towarzyskie – z Hondurasem i Islandią. Ale bardzo prawdopodobne jest to, że Messi w którymś z nich po prostu nie wystąpi. Dlaczego? Ano po prostu po to, żeby okrągły jubileusz świętować na samych już mistrzostwach świata. Messi ma bowiem 198 spotkań w reprezentacji. Jest więc okazja, żeby mecz fazy grupowej z Algierią był jego okrągłym – tym numer 200.
Wciąż strzela gole dla kadry – w kwietniu pokonał bramkarza Zambii w spotkaniu wygranym 5:0 przez Albicelestes.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix