Coraz większymi krokami zbliża się początek europejskiej przygody mistrza Polski. Lech marzy o awansie do Ligi Mistrzów i żeby do niej dotrzeć musi zacząć od uporania się z duńskim Aarhus. Tam również nie próżnują i budują kadrę na starcie z ekipą Nielsa Frederiksena. Właśnie poinformowano o transferze zawodnika, który przy Bułgarskiej jest doskonale znany.
Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia i wkrótce okazję na sentymentalny powrót do Poznania będzie miał Rasmus Carstensen. Duńczyk występował w Lechu przez zaledwie kilka miesięcy, ale i tak mocno zdołał się przyczynić do zdobycia mistrzostwa Polski. W ostatnim sezonie był wypożyczony do rodzimego Aarhus, które przed starciem z Kolejorzem podjęło decyzję o definitywnym wykupie 25-latka z FC Koeln.
– Bardzo się cieszymy, że udało się sfinalizować transfer Rasmusa. To może zabrzmieć jak frazes, że zawodnik wnosi wartość zarówno na boisku, jak i poza nim, ale w jego przypadku jest to w pełni prawdziwe. Jako wahadłowy ma ogromną wydolność, gwarantuje gole i asysty, a przy tym zawsze ciężko pracuje dla zespołu. Jest także po prostu świetnym człowiekiem, który pozytywnie wpływa na atmosferę w ośrodku treningowym Fredensvang i w szatni. Cieszymy się, że przez najbliższe cztery lata będzie już „pełnoprawnym” piłkarzem AGF – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami dyrektor sportowy Carsten Jensen.
ℹ️ Rasmus Carstensen verlässt den 1. FC Köln und wechselt fix zu Aarhus GF. Der Rechtsverteidiger war in der letzten Saison an den dänischen Erstligisten ausgeliehen. Nun haben sich die Clubs auf einen festen Transfer verständigt.
Alles Gute, Rasmus🫶
_#effzeh pic.twitter.com/5AjhwkEW3T— 1. FC Köln (@fckoeln) July 8, 2026
Rasmus Carstensen znów pojawi się w Poznaniu. Tym razem zagra po drugiej stronie barykady
Lech wypożyczył Duńczyka zimą 2025 roku, gdy szukał wzmocnienia do rywalizacji z Joelem Pereirą na prawej obronie, po tym jak sporym rozczarowaniem okazał się transfer Iana Hoffmanna (pamiętacie jego występ w Pucharze Polski?). Carstensen z miejsca zagwarantował jakość i w pewnym momencie nawet wygryzł ze składu swojego portugalskiego konkurenta.
Zagrał w 15 meczach, strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Bez wątpienia miał spory wkład w zdobycie dziewiątego w historii klubu mistrzostwa Polski. Nic więc dziwnego, że w Poznaniu podjęli próbę definitywnego pozyskania 25-latka. Ta sztuka się jednak nie udała. Carstensen został przez FC Koeln wypożyczony do Aarhus, a do zespołu Nielsa Frederiksena trafił Robert Gumny.
Po powrocie do ojczyzny Carstensen również zdążył pokazać się z bardzo dobrej strony. W nowym zespole wyrósł na kluczową postać i dopiero pod sam koniec rozgrywek wypadł ze składu. W każdym razie w 24 ligowych występach zdobył pięć bramek i dorzucił dwa ostatnie podania. Aarhus dość niespodziewanie wygrało mistrzostwo Danii i właśnie przygotowuje się do starcia z Lechem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
Zresztą, 25 latek nie jest jedynym lechowym akcentem w zespole mistrza Danii. W sztabie szkoleniowym rolę asystenta pełni Markus Uglebjerg, który w ostatnim sezonie przez pół roku pomagał Nielsowi Frederiksenowi. Oczywiście trener Kolejorza doskonale zna swoich rywali z czasów pracy w ojczyźnie.
– Bardzo się cieszę, że udało się znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu mogę zostać zawodnikiem AGF na stałe. Jestem również wdzięczny klubowi za okazane mi zaufanie. Bardzo dobrze odnalazłem się zarówno w Aarhus, jak i w ośrodku Fredensvang. Po wyjątkowym doświadczeniu, jakim było zdobycie mistrzostwa i świętowanie go z mieszkańcami miasta oraz naszymi fantastycznymi kibicami, z niecierpliwością czekam na nowy sezon i kolejne wyzwania – powiedział Carstensen po definitywnym podpisaniu kontraktu z Aarhus.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix