Znamy potencjalnego rywala Jagiellonii w Lidze Europy. Awans po dogrywce

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

12 sierpnia 2026, 09:01 • 3 min czytania 3

Reklama
Znamy potencjalnego rywala Jagiellonii w Lidze Europy. Awans po dogrywce

Jagiellonia poznała swojego potencjalnego przeciwnika w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy. Jeśli obroni na Ibrox jednobramkową zaliczkę, dwa tygodnie później nie poleci znów na Wyspy Brytyjskie. Czekałaby ją wtedy znacznie dłuższa podróż na wschód. W tym kraju „Jaga” raz już wizytowała. Wówczas na jej ławce debiutował Ireneusz Mamrot.

Reklama

Jaga poznała potencjalnego rywala

Już dwie doby przed rewanżem na Ibrox Jagiellonia poznała swojego rywala w play-offach o Ligę Europy. Jeżeli piłkarze Adriana Siemieńca obronią w Glasgow jednobramkową zaliczkę, w ostatniej rundzie eliminacji zmierzą się z Iberią Tbilisi. Mistrzowie Gruzji zrzucili do Ligi Konferencji swojego północnoirlandzkiego odpowiednika, Larne FC. Stołeczny zespół pokonał przed własną publicznością Wyspiarzy 2:1.

Długo trzeba było czekać na pierwszą bramkę w tym dwumeczu. Padła dopiero w 74. minucie rewanżu. Rohana Fergusona uderzeniem lewą nogą sprzed pola karnego pokonał Vakho Bedoshvili. Prowadzeniem gospodarzem długo się jednak nie nacieszyli. Piłka po zablokowanym strzale reprezentanta Gibraltaru, Dana Benta, spadła pod nogi Jamesa Simpsona. 19-latek przymierzył z pierwszej piłki, a prawie dwukrotnie starszy od niego Giorgi Makaridze nie zdołał sięgnąć futbolówki. Nastolatek zaledwie dziesięć minut wcześniej wszedł na boisko.

Reklama

Dodatkowe 30 minut w nogach

Losy tego dwumeczu rozstrzygnęły się dopiero w dogrywce. Pod koniec jej pierwszej części wychowanek Iberii, Nikoloz Dadiani, posłał górne podanie w pole karne do Niki Sikuraszwiliego. Ten przebił się przez Matta Ridleya, po czym uderzył między nogami bramkarza. 22-latek bramkę dołożył do asysty.

Awans do play-offów Ligi Europy oznacza, że Iberia pierwszy raz w historii zagra w fazie zasadniczej europejskich pucharów. W najgorszym – z jej perspektywy – wypadku będzie to faza ligowa Ligi Konferencji. Już same play-offy Ligi Europy to najlepszy wynik „Czerwonych Orłów” na arenie międzynarodowej. Trzecia runda eliminacji tych rozgrywek była wyrównaniem klubowego rekordu z 2019 roku. Wówczas Iberia była kilka miesięcy po swoim pierwszym mistrzostwie kraju i debiutowała w europejskich pucharach. Podobnie, jak w tym roku, przeszła pierwszą rundę eliminacji Ligi Mistrzów, lecz następnemu rywalowi nie dała już rady. Trzeciej rundy eliminacji LE również nie udało jej się przejść.

Reklama

W Gruzji „Jaga” już grała

Iberia będzie gospodarzem rewanżowego starcia o fazę ligową Ligi Europy. Wstępnie dwumecz odbędzie się w dniach 20 i 27 sierpnia. Gdyby „Jaga” zrzuciła do Ligi Konferencji Rangersów, drugi raz w historii czeka ją wizyta w Gruzji. Jak dotąd jedyna miała miejsce latem 2017 roku. Ówcześni wicemistrzowie Polski w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy pokonali w dwumeczu Dinamo Batumi 5:0. Były to pierwsze mecze Jagiellonii pod wodzą Ireneusza Mamrota. Przejął zespół z rąk Michała Probierza, który przeniósł się do Cracovii.

Jeśli jednak – odpukać – Jagiellonii w Glasgow powinie się noga, o fazę ligową Ligi Konferencji najpewniej powalczy z czeskim Jabloncem. W pierwszym meczu „Zielono-Biali” pokonali u siebie RFS Ryga 2:0. Również w tym przypadku „Jaga” byłaby gospodarzem pierwszego meczu.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama