Adrian Benedyczak kontynuuje świetną passę w Turcji. Polski napastnik złamał nadgarstek tuż przed niedawnym zgrupowaniem reprezentacji Polski, ale wyleczył uraz i ponownie błyszczy w Kasimpasie. Tym razem jego trafienie zapewniło trzy punkty w starciu z Eyupsporem, w którym występuje inny Polak.
Tuż przed wrześniowo-październikowym zgrupowaniem Benedyczak poinformował, że nie wystąpi w żadnym z czterech meczów Ligi Narodów.
– W końcówce pierwszej połowy spotkania z Konyasporem złamałem nadgarstek. W kolejnych dniach przejdę operację, a to oznacza, że muszę odłożyć na później marzenie o grze w reprezentacji Polski. Teraz najważniejszy jest dla mnie powrót do zdrowia. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić na boisko jeszcze silniejszym – napisał we wrześniu napastnik Kasimpasy.
Adrian Benedyczak nadal imponuje formą w Turcji
Jak powiedział, tak zrobił. 25-latek wrócił na tureckie boiska i znów wpisuje się na listę strzelców. W meczu z Galatasaray mu się akurat nie udało, ale tydzień temu zdobył bramkę i dołożył asystę w wygranym 4:1 starciu z Samsunsporem.
Polak wrócił do gry i już strzela! Pogromca Legii był bezradny
Polak błysnął także w sobotnim starciu z Eyupsporem. W 37. minucie Ali Kol przechwycił niechlujne podanie Jawada El Yamiqa, zagrał do Harisa Hajradinovicia, który od razu oddał piłkę Benedyczakowi. A napastnik nie pomylił się w sytuacji sam na sam i strzelił swojego szóstego ligowego gola w tym sezonie.
⚽ @mislicom ile maçın golü!
🔵⚪ Adrian Benedyczak’tan temiz gol vuruşu!
📌 Kazanmanın tutkusu #MisliyleMisli’de! https://t.co/YPkeDXXQfM
— beIN SPORTS Türkiye (@beINSPORTS_TR) October 24, 2026
Ostatecznie dzięki tej bramce Kasimpasa wygrała 1:0 i awansowała na piąte miejsce w tabeli, wyprzedzając m.in. Besiktas. Po dziewięciu rozegranych meczach zespół Polaka ma na koncie szesnaście punktów – trzy mniej od liderującego Galatasaray.
Sam Benedyczak grał do 79. minuty, kiedy to w jego miejsce zameldował się na boisku Guven Yalcin. W zespole gospodarzy grał z kolei Konrad Michalak, który w przerwie zaliczył zjazd do bazy. Były skrzydłowy Lechii Gdańsk czy Legii Warszawa nie ma łatwo w Turcji – jego klub zanotował szóstą porażkę (do zera) z rzędu i zadomowił się na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem trzech oczek. Sam Polak wciąż czeka na pierwszego gola bądź asystę w sezonie ligowym.
Benedyczak z kolei przed przerwą reprezentacyjną będzie miał jeszcze okazję, by wpisać się na listę strzelców w starciach ligowych z Besiktasem oraz FK Gaziantep, a także w pucharowym meczu z Corlusporem.
Napastnik trafił do Kasimpasy w lutym tego roku. Pierwsze kilka miesięcy spędził w nowym klubie na zasadzie wypożyczenia z włoskiej Parmy. Dziesięć bramek i asysta w czternastu meczach przekonały tureckie władze do wyłożenia na gracza latem około czterech milionów euro. Inwestycja się spłaca, bo do wspomnianych sześciu trafień w bieżącym sezonie Polak dorzucił dwie asysty – wszystko w zaledwie 776 minut.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix