Pod wieloma względami przenosiny Karola Linettego do Śląska Wrocław to hitowy ruch. Beniaminek zorganizował konferencję prasową, na której nowy zawodnik wraz z dyrektorem sportowym i prezesem odpowiadał na pytania dziennikarzy. Były reprezentant Polski wykorzystał tę okazję, by podziękować Lechowi Poznań.
Karol Linetty na konferencji prasowej opowiedział, co skłoniło go do przenosin do Wrocławia. Po rozstaniu z jednym z tureckich klubów przed dłuższy okres pozostawał bez zatrudnienia i w tym czasie trenował z Lechem Poznań. Mistrz Polski wyciągnął pomocną dłoń do wychowanka, mimo że nie miał w planach podpisać z nim kontraktu. Dzięki temu może zadebiutować już w najbliższym spotkaniu Pucharu Polski.
– Rafał przedstawił mi zespół, plan na mnie i całościowy projekt klubu. To mnie bardzo zachęciło. Prawda, Trójkolorowi są beniaminkiem, ale oni w tej lidze spędzili mnóstwo sezonów. To wielki klub. A co mnie skłoniło do powrotu do ojczyzny? Człowiek docenia, kiedy po latach spędzonych za granicą wraca do ojczystego kraju. A sama Ekstraklasa na przestrzeni lat niesamowicie się rozwinęła. Mam nadzieję, że razem z WKS-em będziemy stanowić o sile ligi i godnie ją reprezentować na europejskich arenach. Natomiast oferty z innych ekstraklasowych drużyn były i nie były. Liczy się to, że wybrałem Śląsk. – powiedział Linetty na konferencji prasowej, cytowany przez portal Śląsk.net.
I dodał: – Fizycznie czuję się dobrze. W kadrze meczowej na mecz z Pogonią się znajdę, ale to zależy od trenera, czy zagram. Dziękuję też włodarzom Lecha Poznań, którzy zagwarantowali mi możliwość bycia w treningu.
Karol Linetty zagra w Śląsku Wrocław. Pomógł… Arnau Ortiz
Na temat pozyskania byłego zawodnika Torino czy Sampdorii wypowiedział się prezes beniaminka Remigiusz Jezierski. Nie ukrywa radości z powodu dokonania takiego transferu, ale też przyznaje, że wpływ na możliwość dokonania tego ruchu miały pieniądze, jakie wpłynęły za Arnau Ortiza oraz Assada Al Hamlawiego.
– Bardzo się cieszę, że Karol do nas dołączył. Chcemy wykorzystać jego duże doświadczenie sportowe, ale oczywiście Karol będzie musiał to udowodnić na boisku. Dla klubu to duże wydarzenie marketingowe, ale również biznesowe. Najważniejsze, żeby zawodnik przemawiał na boisku. Karol robił to w Sampdorii i Torino. Cieszymy się jeszcze raz, że piłkarz z tak dużym doświadczeniem, ale też skromnością do nas dołącza. Z pewnością w dopięciu umowy w kontekście finansowym pomogły też przychody związane z zapisami w umowach Arnau Ortiza czy Assada Al Hamlawiego.
Dyrektor sportowy Rafał Grodzicki dodaje, że Karol Linetty podniesie jakość w drużynie, a także wypełni lukę po kontuzjowanym Michale Mokrzyckim.
– Pamiętam nasz pierwszy kontakt i takie delikatne wycofanie się z tej rozmowy, bo wiedzieliśmy, że chcemy mieć takiego piłkarza u nas w drużynie, ale wiąże to się z pozostałymi aspektami, więc początkowo się delikatnie wycofaliśmy. Później nieszczęsna kontuzja Michała Mokrzyckiego i szukanie kogoś, kto może wejść w jego buty i pojawiła się przestrzeń na rozmowy. Przede wszystkim skupiliśmy się, żeby pokazać Karolowi projekt. Ściągamy Karola po to, żeby szatnia Śląska Wrocław podniosła swoją jakość i zdajemy sobie sprawę, że takiego piłkarza tutaj nie było i wiele zawodników może jeszcze wzbić się na swoje wyżyny przy Karolu.
Śląsk po sześciu kolejkach ma na koncie sześć punktów i zajmuje 14. miejsce w tabeli Ekstraklasy. W najbliższy weekend o poprawę swojej sytuacji powalczy z Jagiellonią Białystok.. W międzyczasie w Pucharze Polski zmierzy się z Pogonią Szczecin.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix