Mierzący się w ostatnim czasie ze sporą liczbą problemów zdrowotnych Widzew najwyraźniej jeszcze nie zakończył swoich działań na rynku transferowym. Po ostatnich licznych wzmocnieniach na skrzydła, tym razem przyszła pora na zawodnika do środka pola. Do Łodzi na zasadzie wypożyczenia trafił zawodnik, o którego jeszcze kilka miesięcy wcześniej zabiegał Lech Poznań.
Widzew właśnie ogłosił, że najbliższy rok przy alei Piłsudskiego spędzi 26-letni Dani Silva. Środkowy pomocnik z Portugalii jest zawodnikiem Midtjylland, jednak w Danii nie miał szans na regularne występy. W Łodzi na pewno będzie mu o to łatwiej, zwłaszcza że z powodu kontuzji w najbliższych spotkaniach nie będzie mógł zagrać Juljan Shehu, czyli niewątpliwy lider środka pola zespołu Aleksandara Vukovicia.
– Jestem w tej chwili mocno podekscytowany. Chcę po prostu pomóc drużynie, zrobić swoje na boisku i przyczynić się do zrealizowania celów Klubu. Miałem bardzo konstruktywną rozmowę zarówno z dyrektorami, jak i z trenerem, z której wyniosłem dużo pozytywów. Teraz chcę wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafię i myślę, że wszystko się świetnie ułoży – powiedział Dani Silva w rozmowie z klubowymi mediami tuż po podpisaniu kontraktu.
Dani Silva został piłkarzem Widzewa Łódź 🇦🇹
Portugalczyk przeniósł się na al. Piłsudskiego na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu z FC Midtjylland ⚽️
Szczegóły: https://t.co/dwBOLKfvvD pic.twitter.com/rRQmMe4myM
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) September 1, 2026
Widzew wzmocnił rywalizację w środku pola. Niedawno mógł wylądować w Lechu
Dani Silva w Danii nie mógł liczyć na regularne szanse od swojego trenera. Jesienią minionego roku pełnił rolę zmiennika. Zagrał w 20 meczach, ale przełożyło się to na zaledwie nieco ponad 800 minut i trzy asysty. W przerwie między rundami podjęto decyzję, by Portugalczyk udał się na wypożyczenie. Lokalne media donosiły, że jednym z chętnych jest Lech Poznań, lecz finalnie 26-latek wylądował w cypryjskim Pafos.
Przez pół roku zagrał tam w 17 meczach, jednak to nie przekonało duńskich działaczy, by dać mu drugą szansę. Portugalczyk po powrocie do klubu nie pojawił się na boisku nawet na moment. Teraz będzie miał za zadanie wrócić do formy już w zespole Widzewa.
– Dani to zawodnik, którego obserwowaliśmy od dłuższego czasu i który bardzo dobrze wpisuje się w profil pomocnika, jakiego szukaliśmy. Ma wysoką kulturę gry, dobrze funkcjonuje pod presją i potrafi zarówno zabezpieczyć środek pola, jak i nadawać tempo naszym akcjom. Może występować na pozycji numer sześć oraz osiem, dzięki czemu daje trenerowi dodatkowe możliwości taktyczne. Ma doświadczenie z ligi portugalskiej, włoskiej Serie A, ligi duńskiej oraz europejskich pucharów. Wierzymy, że jego jakość, inteligencja boiskowa i odpowiedzialność w grze sprawią, że będzie realnym wzmocnieniem Widzewa i podniesie poziom rywalizacji – dodał dyrektor sportowy Artur Płatek.
Dani Silva jest ósmym zawodnikiem, który trafił do zespołu Aleksandara Vukovicia tego lata. Okazję na debiut będzie miał w najbliższym meczu ligowym z Radomiakiem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Widzew Łódź