Kądzior nie gryzł się w język po klęsce GKS-u. „Żenada”

Wojciech Piela

10 maja 2026, 18:52 • 2 min czytania 2

Reklama
Kądzior nie gryzł się w język po klęsce GKS-u. „Żenada”

GKS Tychy wciąż nie może znaleźć formy w końcówce sezonu Betclic 1. Ligi. Po dotkliwej porażce 0:4 z Ruchem Chorzów, mocnych słów na temat gry drużyny nie szczędził Damian Kądzior, który krytycznie podsumował występ zespołu.

Reklama

W niedzielnym spotkaniu GKS Tychy został wyraźnie zdominowany przez Ruch Chorzów i przegrał aż 0:4. Dla tyskiego zespołu, który już wcześniej pogodził się ze spadkiem z ligi, był to kolejny bardzo trudny mecz w nieudanym sezonie 2025/2026.

„Żenada”. Kądzior nie gryzł się w język po klęsce GKS-u

Po końcowym gwizdku przed kamerami TVP Sport głos zabrał Damian Kądzior. Były reprezentant Polski nie krył rozczarowania i w mocnych słowach ocenił zarówno przebieg spotkania, jak i postawę całej drużyny.

– Nie wiem, czy nie zagraliśmy dzisiaj najgorszego meczu w sezonie obok tego w Mielcu. Ja rozumiem to, że spadamy z ligi. Można się było spodziewać tego od dłuższego czasu – powiedział Kądzior.

Reklama

– Dzisiaj nie było nic na boisku. Nie było walki, nie było pojedynków. Nie wiem, czy wygraliśmy chociaż jeden pojedynek w tym meczu. To jest wstyd. Mogę teraz tylko przeprosić tych ludzi, którzy tu przyszli, za to, co zobaczyli. Jako drużyna w ogóle dzisiaj nie przyjechaliśmy na swój stadion – dodał pomocnik.

Według Kądziora Ruch Chorzów był zespołem zdecydowanie lepszym, oddającym znacznie więcej strzałów i dominującym w każdym aspekcie gry. – Pewnie oddali 20 strzałów na bramkę. Żenada z naszej strony i tyle. Mamy jeszcze dwa mecze, i tak to nie zmaże plamy, ale każdy powinien spojrzeć w lustro, aby nie zakończyć sezonu w takiej hańbie. Nie przystoi tak wyglądać na boisku – zakończył.

Reklama

Do końca sezonu GKS-owi Tychy zostały jeszcze dwa mecze. Ich rywalami będzie Pogoń Grodzisk Mazowiecki oraz Stal Rzeszów.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

2 komentarze
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama