Juventus zawiódł u siebie! Tylko punkt ze spadkowiczem

Maciej Piętak

03 maja 2026, 21:47 • 3 min czytania 1

Reklama
Juventus zawiódł u siebie! Tylko punkt ze spadkowiczem

Zamiast spokojnego zwycięstwa i odskoczenia od rywali walczących o awans do Ligi Mistrzów, Juventus rozczarował. Zespół prowadzony przez Luciano Spallettiego tylko zremisował 1:1 z przedostatnim Hellasem Werona, który jeszcze przed rozpoczęciem spotkania był pewny spadku do Serie B. 

Reklama

Juventus tylko zremisował. Wciąż nie jest pewny Ligi Mistrzów

Po piątkowym zwycięstwie Lecce nad Pisą, Hellas Werona stracił matematyczne szanse na utrzymanie. Co więcej, punkty w tej kolejce pogubiły Milan oraz Como. Ponadto Stara Dama grała u siebie. Wydawałoby się, że to scenariusz wymarzony do tego, by zwiększyć swoje szanse na awans do przyszłorocznej edycji Champions League. Nic bardziej mylnego – Stara Dama mocno skomplikowała sobie życie.

Mecz zaczął się dla gospodarzy nieźle. Od początku zepchnęli rywali do głębokiej defensywy. Próbowali Manuel Locatelli czy Francisco Conceicao, ale wynik nie ulegał zmianie, bo świetnie między słupkami gości dysponowany był Lorenzo Montipo. Bramkarz Hellasu został zresztą później wybrany piłkarzem meczu.

Pod jego bramką mocno się kotłowało, ale goście wychodzili cało z tych opresji. Swój udział w dobrej grze w obronie miał także były zawodnik Wisły Płock, Andrias Edmundsson, który w 24. minucie popisał się kapitalną interwencją i zablokował Jonathana Davida. Chwilę później poprzeczkę obił Bremer.

Gdy wydawało się, że prędzej czy później Juve otworzy wynik, w Turynie nastąpił szok. W 34. minucie Bremer popełnił błąd na własnej połowie, piłkę przejął Domagoj Bradarić, który dograł do Kierona Bowiego, a ten dał prowadzenie gościom.

Reklama

Vlahović uratował remis Juve

W przerwie Luciano Spalletti zareagował i wpuścił na boisko Dusana Vlahovicia. Serb nie potrzebował zbyt wiele czasu, by odpłacić się za zaufanie. W 62. minucie oddał fantastyczny strzał lewą nogą z rzutu wolnego, który dał Turyńczykowym remis.

Reklama

Wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem, ale brakowało im skuteczności. Oddali w sumie 29 strzałów, z czego siedem celnych, ale na nic to się zdało. Conceicao dwukrotnie miał dobrą szansę, ale za każdym razem górą był Montipo.

Ostatecznie Turyńczycy nie byli już w stanie wyjść na prowadzenie i stracili cenne punkty.

Stara Dama pozostaje zatem na czwartym miejscu z dorobkiem 65 punktów. Milan jest trzeci, mając dwa oczka więcej, a Como zajmuje piątą lokatę z 62 punktami. W grze o Ligę Mistrzów jest także Roma, która jest szósta, ma 61 oczek, ale ma jeden mecz rozegrany mniej niż wcześniej wymienione towarzystwo.

Reklama

Hellas Werona z kolei jest przedostatni z 20 oczkami po 35 meczach.

CZYTAJ WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama