Po zdobyciu pierwszego od 22 lat mistrzostwa Anglii władze Arsenalu nie zamierzają spoczywać na laurach. Josh Kroenke zapowiedział już letnie transfery – niezależnie od wyniku sobotniego finału Ligi Mistrzów. Podkreślił również, że przedłużenie umowy z Mikelem Artetą to priorytet dla Kanonierów.
Mikel Arteta na dłużej w Arsenalu?
Obecna umowa Hiszpana wygasa wraz z końcem przyszłego sezonu, jednak Arsenal nie chce rozstawać się z drugim szkoleniowcem w erze Premier League, który wygrał te rozgrywki. Współwłaściciel Kanonierów, Josh Kroenke, nie ma wątpliwości, kto jest ojcem tego sukcesu.
– Zatrzymanie Mikela Artety jest dla nas największym priorytetem, a dobrą wiadomością dla fanów Arsenalu na całym świecie jest to, że podoba mu się ten projekt, podoba mu się bycie tutaj, a od czasu, gdy był zawodnikiem aż do teraz, jest człowiekiem Arsenalu z krwi i kości – powiedział Kroenke, cytowany przez The Guardian.
Amerykanin w szczególności docenił przemianę, jaką zespół przeszedł od 2019 roku.
– Kiedy pożegnaliśmy się z Unaiem Emerym i zatrudniliśmy Mikela, wszystkie rozmowy dotyczyły kultury i jej ponownego odkrycia. Być może zrobienia kroku w tył, aby pójść do przodu. Mikel naprawdę to przyjął, zwłaszcza ten aspekt kulturowy. Jeśli jest jedna osoba, której można przypisać całe zasługi, to w stu procentach przypiszę je Mikelowi, jego sztabowi oraz zawodnikom. O ile Mikel układa naszą taktykę, o tyle zawodnicy muszą wychodzić na boisko i wygrywać mecze – dodał.
Mimo wydania zeszłego lata ponad 250 milionów funtów zarząd planuje dalsze wzmacnianie drużyny. Rodzina Kroenke ma w tym spore doświadczenie, wszak święciła triumfy w NFL, NHL czy NBA.
– Z naszego doświadczenia ze zdobywaniem pucharów w USA wynika, że kiedy coś wygrywasz, następnego dnia słońce i tak wschodzi. Trzeba wrócić do pracy, a wokół jest wiele zespołów, które próbują cię dogonić. Będziemy szukać wzmocnień, ponieważ wiemy, że zespoły wokół nas będą coraz lepsze. Jeśli nie próbujesz stale się rozwijać i poprawiać, stoisz w miejscu – ocenił.
– Naszym celem było wygranie Premier League, ponieważ jeśli potrafisz walczyć o Premier League, liczysz się w walce o wszystko inne. W pewnym sensie osiągnęliśmy jeden cel, a w sobotę czeka nas kolejny. Jeśli osiągniemy świetny wynik, nie zmieni to ani nie wpłynie na to, kim jesteśmy – dodał.
Kroenke: Mamy bardzo silne fundamenty
Zarząd Kanonierów oczywiście liczy na dobry wynik w Budapeszcie.
– To jedno z najfajniejszych pytań, jakie mi zadano: „Które trofeum znaczy więcej?”. To, którego nie mamy. Tytuł mistrza Anglii brzmi całkiem nieźle, a mistrza Europy mógłby brzmieć jeszcze lepiej. Mamy bardzo silne fundamenty, aby nadal budować i starać się to utrzymać. Mając to wszystko, chodzi o to, by utrzymać się na szczycie, wiedząc, że wszyscy depczą ci po piętach – powiedział Kroenke.
Finał z paryskim klubem rozpocznie się o godzinie 18 w sobotę, 30 maja, na Puskas Arenie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix