Julian Alvarez cały czas jest piłkarzem Atletico Madryt, choć publicznie po meczu Argentyny z Austrią przyznał, że jego marzenie to transfer do Barcelony i chciałby odejść z obecnego klubu. Tylko, że to było już dawno temu – minął miesiąc, a Los Cholchoneros nie zamierzają sprzedawać cennego dla siebie zawodnika. Joan Laporta naciska, nie rozumie tego oponowania i przyznaje, że oferta jest czasowa.
Laporta pogania Atletico Madryt
Dopiero co mocny komunikat w tej sprawie wydał prezes Atletico, Miguel Angel Gil:
– Moje stanowisko jest jasne, klubu również. Wyraziliśmy je jasno piłkarzowi, jego przedstawicielom i prezesowi Barcelony. Nie mam żadnych wątpliwości, że Atletico to odpowiednie miejsce dla Juliana i że Julian jest idealnym środkowym napastnikiem dla Atletico. Chcemy go zatrzymać. Słyszałem ostatnio, jak prezes stwierdził, że oferta, którą stworzył Atletico nie była nieograniczona. Moja jedyna reakcja jest taka, że nasza odpowiedź jest nieograniczona. Nie chcemy go sprzedawać. Nie zaakceptowaliśmy oferty opiewającej na 100 mln euro i nie zaakceptujemy również takiej na 150 ani nawet 200 mln euro – powiedział ostro prezes Atletico.
Kompletnie nie rozumie tego Joan Laporta, który jest zdania, że z niewolnika nie ma pracownika. Wcześniej poganiał przeciwników, mówiąc że oferta jest aktualna tylko do końca lipca. Będąc w Nowym Jorku z delegacją Barcelony udzielił między innymi takiej wypowiedzi, że oferta w końcu wygaśnie, bo Duma Katalonii ma swoją cierpliwość. Teraz wbił z kolei szpileczkę w ligowego rywala.
Ponownie odniósł się do potencjalnego transferu Juliana Alvareza podczas gali przed finałem MŚ w Nowym Jorku, zorganizowanej przez RFEF (Królewski Hiszpański Związek Piłki Nożnej). Prezes Barcelony zapewnił, że wielki klub nie może zatrzymywać zawodnika, który chce odejść. Tak zrobił między innymi Manchester City… właśnie z Alvarezem.
– Mamy ofertę na stole. To zawodnik, którego chce nasz trener i dlatego złożyliśmy ofertę Atletico Madryt. To bardzo ważna i bardzo, bardzo dobra oferta dla nas. Szanuję opinię każdego. Szanuję opinię Miguela Angela i wszystkich innych. Jest tak wiele przypadków, w których mówiono, że zawodnik nigdy nie pójdzie do Barcelony, a on ostatecznie tam trafił…
A potem już uderzył mocniej: – Kiedy piłkarz chce odejść, postawa Barcelony jako klubu jest taka, że jeśli piłkarz chce odejść, ułatwimy mu to. Duży klub nie może sobie pozwolić na niezadowolenie zawodników. Powtarzam, że oferta nie jest nieograniczona czasowo. Damy im rozsądny termin. Powiedziałbym, że do końca miesiąca. Nie chodzi już tylko o samą ofertę, ale także o to, że jeśli pojawi się dobra oferta, trzeba ją wykorzystać – czytamy wypowiedź w Mundo Deportivo.
🎙️Laporta on how he feels Atletico should take the offer.
🗣️: “It’s not just about the offer being made. If there’s also a good offer, then it should be taken advantage of.”
Via: @mundodeportivo pic.twitter.com/MbEnGZuq9j
— Barça Buzz (@Barca_Buzz) July 19, 2026
Przypomnijmy, że Barca złożyła za Alvareza ofertę w wysokości 100 mln euro. Piłkarz marzy, żeby odejść i sam to przyznaje. W sezonie 2025/26 zdobył 20 bramek we wszystkich rozgrywkach i jest podstawowym graczem reprezentacji Argentyny na mundialu. FC Barcelona widzi w nim następcę Roberta Lewandowskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix