Iraola potwierdził. Liverpool poważnie osłabiony przed meczem z City

Maciej Piętak

09 października 2026, 18:49 • 2 min czytania 0

Reklama
Iraola potwierdził. Liverpool poważnie osłabiony przed meczem z City

Andoni Iraola potwierdził niepokojące informacje dotyczące kadry Liverpoolu na mecz z Manchesterem City. W hitowym spotkaniu Premier League nie wystąpią Alexander Isak oraz Cody Gakpo. To efekt niedawnej przerwy na mecze reprezentacji w ramach Ligi Narodów.

Reklama

Liverpool ma problem. Isak i Gakpo poza kadrą

Absencja obu napastników The Reds to spory cios dla Iraoli. Szwed i Holender zdobyli w tym sezonie ligowym pięć z siedmiu bramek, natomiast nie będą w stanie pomóc zespołowi w nadchodzącej kolejce.

Isak doznał urazu uda podczas wygranego 2:1 meczu z Rumunią, a Gakpo nabawił się kontuzji kostki po ostrym wejściu jednego z Serbów.

Iraola odniósł się do ich stanu zdrowia na piątkowej konferencji prasowej.

– Isak i Gakpo nie zagrają w tym meczu. Nie są gotowi. Niestety dla nas, obaj doznali kontuzji podczas przerwy reprezentacyjnej. Jako menedżer klubu zawsze czeka się na mecze z nadzieją, że lekarz nie zadzwoni z informacją lub nie przekaże ci złych wieści. W tym przypadku mieliśmy pecha – powiedział trener The Reds.

Reklama

– Cody ma kontuzję kostki. Miał już takie urazy wcześniej w swojej karierze i to kwestia radzenia sobie z bólem. (…) On robi pewne rzeczy indywidualnie, ale nie jest gotowy na niedzielę. Isak z kolei doznał urazu uda. To nie jest poważna kontuzja. Zagra, kiedy tylko poczuje się gotowy. Obie kontuzje zresztą nie wyglądają na poważne. Będziemy to analizować z dnia na dzień, ale na niedzielę nie będą gotowi – dodał Iraola.

Wobec braku Isaka, Gakpo oraz Hugo Ekitike, szansę w ataku może otrzymać 21-letni Lewis Koumas. Walijczyk był w trakcie minionej przerwy reprezentacyjnej mocno eksploatowany, występując we wszystkich czterech meczach kadry.

Reklama

– Koumas ma nasze zaufanie. Nie sądzę, żeby to była wielka niespodzianka. Zawsze lubiłem tego gracza. Pokazał już, że jest gotowy do gry. Z czterech „dziewiątek” to prawda, że prawdopodobnie mamy teraz tylko Lewisa – przyznał szkoleniowiec The Reds.

Po pięciu kolejkach Liverpool ma na koncie dziewięć punktów i zajmuje szóste miejsce w tabeli.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama