„Trenerze, mogę pójść na kotleta?”
Można powiedzieć, że Mariusz Wlazły to stop szkła i stali. Szkła, bo od zawsze uchodził za kruchego fizycznie, a stali, bo mimo kilku ciężkich kontuzji i już 35 lat na karku, wciąż fruwa nad siatką będąc wiodącą postacią PlusLigi. – To maszyna do gry w siatkówkę – mówią trenerzy, którzy z nim pracowali. „Szampon” rusza właśnie po swój dziesiąty tytuł mistrza Polski. Cel jest jeden – pokazać dziesięć palców w geście triumfu. […]
Rafal Bienkowski
• 12 min czytania
4