Legenda przebiegła maraton. Jeszcze niedawno nie mógł chodzić

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

03 listopada 2026, 12:28 • 3 min czytania 1

Reklama
Legenda przebiegła maraton. Jeszcze niedawno nie mógł chodzić

Kilka miesięcy temu rekordzista pod względem liczby meczów w Premier League zakończył karierę. Na piłkarskiej emeryturze wrócił do sportu, który uprawiał, zanim w pełni poświęcił się futbolowi – biegom długodystansowym. W ostatni weekend wykręcił imponujący czas podczas maratonu. Przed biegiem opowiadał, że jeszcze dwa lata temu po poważnej operacji przez długi czas miał problemy z chodzeniem.

Reklama

Legenda powiedziała „pas”

Wraz z końcem poprzedniego sezonu buty na kołek odwiesiła legenda Premier League. Mowa o Jamesie Milnerze, który w lutym br. pobił rekord pod względem liczby występów w Premier League. Przeciwko Brentfordowi zanotował 654. występ w tych rozgrywkach. Ostatecznie stanęło na 658 meczach w Premier League. Pożegnalny rozegrał w finałowej kolejce sezonu przeciw Manchesterowi United. Piłkarz Brighton miał wtedy 40 lat, 4 miesiące i 20 dni, co czyni go trzynastym najstarszym graczem, który pojawił się na boisku w meczu Premier League.

Pod koniec swojej wieloletniej przygody z najlepszą ligą świata 61-krotny reprezentant Anglii zmagał się z poważnymi kontuzjami. Ostatnie cztery miesiące sezonu 2023/24 stracił z powodu problemów mięśniowych, a w kolejnym przez taki uraz na boisku spędził ledwie 173 minuty. W zeszłym miał już znacznie większy spokój, choć zdarzyło mu się dwa razy wypadać na miesiąc. Dlatego zważywszy na jego dość niedawne problemy zdrowotne wyczyn, który w ostatni weekend dokonał, jest imponujący. W minioną niedzielę w nieco ponad trzy godziny przebiegł maraton.

Reklama

Mógł być nawet inwalidą

42 kilometry pokonał w Nowym Jorku. Zajął 2707. miejsce wśród rekordowych w historii 59 226 uczestników. Kilka dni przed biegiem w podcaście LetsRun opowiedział o swoich przygotowaniach do tego wyzwania. Przyznał, że trenował trzy-cztery razy w tygodniu, jednak najdłuższy dystans, jaki przebiegł, to 32 kilometry. Wyjawił też, że przy układaniu planu treningowego korzystał z AI. Stwierdził także, że jeszcze kilka lat temu złamałby barierę trzech godzin, ale przez późniejsze problemy samo ukończenie maratonu uważa teraz za sukces.

– Kilka lat temu wydawało mi się, że bez problemu mógłbym przebiec maraton poniżej trzech godzin. Moja kariera trwała jednak coraz dłużej. Dwa lata temu przeszedłem operację kolana, a kiedy wybudziłem się po zabiegu, nie mogłem unieść stopy. Jeszcze tego samego dnia przeszedłem drugą operację, żeby sprawdzić, co się stało. Później przez sześć miesięcy nie byłem w stanie unosić stopy. Doszło do uszkodzenia nerwu – mówił.

Reklama

– Biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno nie mogłem normalnie chodzić, a istniało nawet ryzyko, że nigdy nie odzyskam pełnej sprawności, sam powrót do gry w Premier League, a teraz możliwość ukończenia maratonu, jest dla mnie ogromnym osiągnięciem. Dlatego nie chcę zbytnio skupiać się na uzyskanym czasie – dodał.

Milner zdradził również, że bieganie długodystansowe zaczął uprawiać już w wieku 10-11 lat. Trenował biegi przełajowe i lekkoatletykę, a „dwa-trzy” razy z rzędu zdobywał nawet mistrzostwo szkół w Leeds (skąd pochodzi) w biegach przełajowych. Mniej więcej w wieku 11 lat przebiegł też kilometr w czasie ok. 3:03 podczas zawodów w Dortmundzie. Trener lekkoatletyki namawiał go nawet do porzucenia futbolu, ponieważ nie wierzył, że w przyszłości zostanie poważnym zawodnikiem. Milner jednak niedługo potem w pełni poświęcił się piłce nożnej.

Reklama

W tegorocznym nowojorskim maratonie najlepszy czas wśród mężczyzn uzyskał Szwed Andreas Almgren. Do 31-latka Milnerowi zabrakło godziny i czterech minut. Podium uzupełniali 30-letni Włoch Yemaneberhan Crippa oraz 21-letni Kamohelo Mofolo z Lesotho, którzy do zwycięzcy tracili kolejno 13 i 25 sekund. Następna, już 56. edycja, odbędzie się w niedzielę 7 listopada 2027 roku.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Orłowski o dramacie na Teneryfie: Nikt bramkarzowi nie kazał tak wychodzić

Maciej Bartkowiak
5
Orłowski o dramacie na Teneryfie: Nikt bramkarzowi nie kazał tak wychodzić

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Orłowski o dramacie na Teneryfie: Nikt bramkarzowi nie kazał tak wychodzić

Maciej Bartkowiak
5
Orłowski o dramacie na Teneryfie: Nikt bramkarzowi nie kazał tak wychodzić