Hubert Hurkacz podtrzymuje niezłą dyspozycję. Po finale turnieju w Chengdu i półfinale w Pekinie, właśnie rozpoczął zmagania w Szanghaju. W dwóch setach pokonał tam Jamesa Duckwortha. W nagrodę czeka go mecz z Novakiem Djokoviciem.
Hubert Hurkacz zagra z Djokoviciem
31. Takie miejsce w rankingu ATP w formie „na żywo” zajmuje obecnie Hubert Hurkacz. Gdyby liczyć punkty tylko z tego sezonu, jest o dwie pozycje wyżej. Polski tenisista korzysta ostatnio bardzo dobrze z faktu, że w tej końcówce sezonu wyłącznie nabija sobie oczka – rok temu nie grał przecież w podobnym okresie w ogóle. Co turniej zwiększa też potencjalny dorobek. W Chengdu grał w imprezie rangi 250 i za finał zgarnął 165 oczek. W Pekinie była to „pięćsetka”, a punktów za półfinał – 200.
Teraz jest w Szanghaju, w turnieju rangi ATP 1000. Imprezie dobrze Hubertowi znanej, bo w 2023 ją wygrał. Inna sprawa, że w kolejnych dwóch edycjach, przez urazy, nawet tam nie wystąpił. Wrócił do największego miasta Chin teraz. I dobrze zaczął rywalizację w nim, co wcale nie było oczywiste – w półfinale w Pekinie skreczował przecież przez uraz. Na otwarcie szanghajskiej imprezy w dwóch setach pokonał jednak Jamesa Duckwortha.
Przede wszystkim był to bardzo pewny mecz Huberta przy własnym podaniu. Ani razu Polak nie był zagrożony jego utratą – choć Duckworth próbował, w obu setach ostatnie gemy serwisowe Hurkacza były grane na przewagi, ale stale to on był z przodu. Sam Polak wypracował tylko jednego break pointa, ale tyle mu wystarczyło – w pierwszym secie wygrał bowiem 6:3, właśnie po tym jednym przełamaniu. W drugim doszło do ukochanego przez naszego zawodnika tie-breaka.
W nim też wystarczyło jedno małe przełamanie – przy stanie 2:2. Potem punkty zdobywali wyłącznie serwujący. I w ten sposób Hubert doprowadził sprawę do końca.
Hurkacz books another Djokovic meeting ✍️
The 2023 champ is on a 7-win-streak in Shanghai, as he beats Duckworth!
#RolexShanghaiMasters https://t.co/oS66vcFFuY
— Tennis TV (@TennisTV) October 8, 2026
W nagrodę za zwycięstwo w I rundzie, teraz czeka go znacznie poważniejszy sprawdzian. Po drugiej stronie siatki stanie bowiem Novak Djoković i wiemy, że Serb złapał niezłą formę – dopiero co wygrał bowiem turniej w Pekinie, po drodze pokonując Alexandra Zvereva, Daniiła Miedwiediewa i Alexa De Minaura (choć po kreczu rywala). To był 102. turniejowy triumf Novaka w karierze. Ciekawe jest jednak to, jak jego organizm zregeneruje się po wysiłku z tamtego tygodnia.
Dla Hurkacza może to być wielka szansa na to, by skompletować triumfy nad Wielką Trójką – pokonywał przecież i Rogera Federera, i Rafę Nadala. Z Novakiem kilka razy grał świetnie, ale ani razu jeszcze nie wygrał. Bilans ich pojedynków to 8:0 dla Serba.
Może pora to zmienić?
Hubert Hurkacz – James Duckworth 6:3, 7:6 (4)
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix