Holandia ogłosiła kadrę na MŚ. Gracz z Premier League pominięty

Marcin Ziółkowski

27 maja 2026, 17:03 • 3 min czytania 7

Reklama
Holandia ogłosiła kadrę na MŚ. Gracz z Premier League pominięty

Choć czas na zgłoszenie kadry do FIFA przed turniejem jest do 1 czerwca, to Holandia nie chciała dłużej czekać i już ogłosiła wybory trenera. Ronald Koeman ponownie pojedzie na mistrzostwa świata – będzie to dla niego trzeci turniej tej rangi, a pierwszy w roli szkoleniowca. Ostatnim razem mecze… także odbywały się w Stanach Zjednoczonych. Do Ameryki Północnej były trener Barcelony zdecydował się nie zabrać jednego z zawodników, grających w Premier League.

Reklama

Holandia za oceanem bez Frimponga

Koeman umieścił na liście trójkę graczy, którzy w ostatnim czasie mieli problemy zdrowotne. Mowa tu choćby o Memphisie Depayu, który spróbuje wyśrubować swój strzelecki rekord dla kadry. Wraz z nim do grona „powołanych rekonwalescentów” zaliczają się Jurrien Timber, a także Justin Kluivert. Piłkarz Arsenalu po raz ostatni zagrał 14 marca w starciu z Evertonem.

Warto też przypomnieć, że w końcówce sezonu z powodu zerwanych więzadeł krzyżowych wypadli Jerdy Schouten z PSV Eindhoven, a także Xavi Simons z Tottenhamu. W zwyczajowej dyspozycji zapewne znaleźliby się na liście powołanych. Do kadry wracają z kolei Guus Til oraz Marten de Roon – obydwaj nie zagrali dla Oranje od 2024 roku.

Reklama

Kogo brakuje? Stefana de Vrija oraz Jeremiego Frimponga. Zaskakiwać może brak piłkarza z Liverpoolu, ale… tylko pozornie. Faktem jest, że ofensywnie usposobiony wahadłowy zanotował w tym sezonie 34 mecze, a jego dorobek to jedynie gol i trzy asysty we wszystkich rozgrywkach. Frimpong nie imponował formą na boisku, a miewał też problemy ze zdrowiem. Inne ważne pominięte w selekcji nazwisko to Kees Smit. W ostatnich miesiącach piłkarz AZ Alkmaar przyciągał uwagę choćby Realu Madryt.

Holendrzy na turnieju w Ameryce Północnej zmierzą się w grupie F ze Szwecją, Japonią oraz Tunezją. W eliminacjach zajęli oni pierwsze miejsce w grupie, a jedyne punkty stracili w starciach z drużyną Jana Urbana. Zarówno w Rotterdamie, jak i w Warszawie spotkania zakończyły się wynikiem 1:1. Polacy musieli walczyć o awans przez baraże, a w finale przegrali 2:3 ze… Szwecją, która zmierzy się na mundialu w jednej grupie z ćwierćfinalistami ostatnich mistrzostw świata. Holandia z pewnością liczy na wynik lepszy niż w Katarze.

Kadra Holandii na mistrzostwa świata:

Bramkarze:

Reklama

Bart Verbruggen (Brighton)

Mark Flekken (Bayer Leverkusen)

Robin Roefs (Sunderland)

Obrońcy:

Reklama

Virgil van Dijk (Liverpool)

Denzel Dumfries (Inter Mediolan)

Micky van de Ven (Tottenham)

Jan Paul van Hecke (Brighton)

Reklama

Jurrien Timber (Arsenal)

Nathan Ake (Manchester City)

Jorrel Hato (Chelsea)

Pomocnicy:

Reklama

Frenkie de Jong (FC Barcelona)

Ryan Gravenberch (Liverpool)

Tijjani Reijnders (Manchester City)

Quinten Timber (Olympique Marsylia)

Reklama

Teun Koopmeiners (Juventus)

Marten de Roon (Atalanta)

Mats Wieffer (Brighton)

Guus Til (PSV)

Reklama

Napastnicy:

Cody Gakpo (Liverpool)

Donyell Malen (AS Roma)

Memphis Depay (Corinthians)

Reklama

Justin Kluivert (Bournemouth)

Wout Weghorst (Ajax)

Brian Brobbey (Sunderland)

Noa Lang (Galatasaray/Napoli)

Reklama

Crysencio Summerville (West Ham)

Fot. Newspix

7 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama