Kolejna odsłona przepychanki w piaskownicy sporu na linii Alex Haditaghi – Łukasz Masłowski. Po tym jak dyrektor sportowy Widzewa odniósł się do głośnej wypowiedzi właściciela Pogoni w sprawie transferu Darko Czurlinowa, nie trzeba było długo czekać na reakcję.
Tło konfliktu i stanowisko Masłowskiego opisaliśmy tutaj. W odpowiedzi Haditaghi przedstawił swoją wersję wydarzeń.
Haditaghi odpowiedział Masłowskiemu. „W pewnym momencie trzeba okazać pokorę”
Irański biznesmen zaczął od zarzutu, że niektóre media opowiadają się po stronie dyrektora Jagiellonii. Następnie odniósł się do kwestii poruszonych przez Masłowskiego w rozmowie z Meczykami.
Haditaghi m.in. potwierdził, że złożył byłemu dyrektorowi Jagiellonii ofertę pracy w Pogoni. Zasugerował jednak przy tym, że Masłowski wykorzystał ją po to, by wzmocnić swoją pozycję w negocjacjach z Widzewem.
– Jego ludzie poinformowali nas, że jego negocjacje z Widzewem upadły, że jest dostępny i że jest zainteresowany rozmową na temat pracy w innym klubie (środek czerwca 2026). Złożyliśmy mu wówczas poważną, mocną, oficjalną ofertę. Nie została zaakceptowana. Być może to pomogło i zostało wykorzystane, by zyskać argument w rozmowach z Widzewem. Jeśli tak, gratuluję. To zdarza się każdego dnia w piłce i biznesie. Nie mam pretensji o to, że zostałem wykorzystany. Ale proszę nie przepisywać teraz historii, by stworzyć jakąś bohaterską narrację, która nie koresponduje z tym, co się wydarzyło – napisał właściciel Pogoni.
Masłowski w rozmowie z Meczykami mówił też, że wiadomość, którą wysłał Haditaghiemu, opublikowana przez Irańczyka w mediach społecznościowych, nie została pokazana w całości. Właściciel Pogoni prowokacyjne wezwał Masłowskiego do ujawnienia pełnej wersji, gdyż miałoby to zaszkodzić samemu Masłowskiemu.
– Czy usunięta część wiadomości dotyczyła jego negocjacji i rekrutacji Darko do Widzewa, na tygodnie przed jego rozpoczęciem pracy w Widzewie, gdy był jeszcze formalnie zatrudniony w Jagiellonii? Przy okazji, skoro pracował wtedy w Jagiellonii, dlaczego nie próbował sprowadzić Darko do Jagiellonii? Czy przyszło mu do głowy, że nie opublikowałem wszystkiego nie dlatego, że nie miałem nic do pokazania, ale dlatego, że rozmowa dotyczyła osoby trzeciej i ponieważ nie zdecydowałem się ujawniać prywatnych dyskusji, które mogłyby stworzyć poważny problem dla niego i Jagiellonii? – stwierdził Haditaghi.
Na koniec szef Pogoni podkreślił, że afera rozstała przed przedstawicieli Widzewa rozdmuchana, a Łodzianie powinni pogodzić się z tym, że Czurlinow wybrał grę dla Portowców.
– Spodziewałem się znacznie większej dojrzałości i pokory – zarówno ze strony Roberta i Łukasza, jak i Widzewa! Pochodzę z ubogiej rodziny. W życiu, biznesie i futbolu spotkałem mnóstwo ludzi przekonanych o tym, że wszystko im się należy, ale brak pokory i reakcja na ten transfer osiągnęły niespotykany poziom. Przegrali walkę o pozyskanie zawodnika dostępnego za darmo. To tyle! – zaznaczył.
Rzucił również Łukaszowi Masłowskiemu pewne wyzwanie.
– W pewnym momencie trzeba okazać pokorę, pogodzić z tym, że w tych konkretnych negocjacjach górą był inny klub, i ruszyć dalej. Łukasz rzucił wyzwanie co do tego, w jakim miejscu będą Widzew i Pogoń za dwa lata. Już je zaakceptowałem. Ale być może zanim zacznie przewidywać, gdzie będzie Pogoń, Łukasz powinien przyjąć inny zakład: czy Łukasz Masłowski będzie wciąż zatrudniony w Widzewie Łódź za 24 miesiące? To mogłby być ciekawe. Jeśli o mnie chodzi, ten rozdział jest zamknięty – przekazał Alex Haditaghi.
I do not have journalist friends at @Meczykipl at running around trying to protect me, built me up, spin stories for me, or manufacture convenient narratives. What I have is something much more valuable: the truth and the facts.
And frankly, this is exactly why I have so little… pic.twitter.com/7NuncIg9op
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) August 10, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix