Górnik Zabrze chce talent z RPA. Milion euro na stole

Maciej Piętak

28 sierpnia 2026, 18:25 • 3 min czytania 2

Reklama
Górnik Zabrze chce talent z RPA. Milion euro na stole

Blisko rok temu The Guardian opublikował coroczne zestawienie najciekawiej zapowiadających się młodych piłkarzy. Na liście znalazł się m.in. Oskar Pietuszewski, którego doceniono jeszcze przed transferem do FC Porto. Niewykluczone, że nieco poniżej pojawiło się nazwisko nowego zawodnika Górnika Zabrze.

Reklama

Górnik Zabrze sięgnie po „wonderkida” z RPA?

Wspomnijmy, że Emile Witbooi, bo o nim mowa, znalazł się za polskim skrzydłowym nie ze względu na umiejętności czy potencjał, a na kolejność alfabetyczną nazw państw. Świeżo upieczony osiemnastolatek pochodzi bowiem z Republiki Południowej Afryki i już wzbudza zainteresowanie sporej części Europy.

Jak donosi ESPN Africa, skrzydłowego Cape Town City na radarze mają ekipy z Anglii, Hiszpanii, Niemiec, Francji, Belgii czy Stanów Zjednoczonych. Dwa lata wcześniej był testowany przez Chelsea. Zawodnik wybił się na ubiegłorocznych mistrzostwach świata do lat 17, na których zdobył dwie bramki i pomógł kadrze awansować do fazy pucharowej. RPA odpadła wówczas w 1/16 finału (0:3 z Japonią), ale pozostawiło po sobie dobre wrażenie.

Zawodnik może w końcu zawitać do Europy. Zgodnie z regulaminem FIFA nie można kontraktować graczy niepełnoletnich, jednak w te wakacje Witbooi skończył osiemnaście lat. Zainteresowanie innych zespołów potęguje również fakt, że jego obecnemu klubowi nie udało się wrócić na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju.

Jak podaje afrykański oddział amerykańskiej stacji, Górnik Zabrze bardzo chciałby pozyskać skrzydłowego. Idiski Times dodaje, że to już druga oferta wicemistrza Polski za osiemnastolatka. Pierwsza opiewała na 800 tysięcy euro, jednak została odrzucona. Cape Town oczekuje bowiem miliona, a Zabrzanie mieli spełnić ich oczekiwania finansowe przy drugim podejściu.

Reklama

Sam obóz zawodnika ma być chętny na transfer. Czy do Polski? Nie wiadomo, ale na pewno bardziej liczy na ruch za granicę niż pozostanie w RPA.

Kim jest Emile Witbooi?

Nie będziemy was oszukiwać – nie śledziliśmy na bieżąco rozgrywek drugiej ligi Republiki Południowej Afryki, więc trudno coś więcej powiedzieć na temat Witbooia. Dlatego oddajemy głos ekspertom The Guardian, którzy tak opisali umiejętności nastolatka z Cape Town.

Reklama

– Zdania na temat tego, czy Witbooi jest już zawodnikiem kompletnym, wciąż są podzielone. Wszyscy zgadzają się jednak, że może on być najbardziej widowiskowym afrykańskim piłkarzem swojego pokolenia. W erze, w której kibice często narzekają na nadmiar taktyki i schematyczność współczesnego futbolu, Witbooi przypomina prawdziwych boiskowych artystów z dawnych lat – napisano.

– Mierzący zaledwie 160 centymetrów skrzydłowy Cape Town City nadrabia braki fizyczne odwagą w dryblingu i zaraźliwą radością z gry. Jego występy na mistrzostwach świata do lat 17 i w Pucharze Narodów Afryki do lat 17 stały się hitem internetu, a nagrania, na których ośmiesza obrońców, błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Gra z taką pewnością siebie i zmysłem strzeleckim, że nie sposób przejść obok niego obojętnie – dodano.

Reklama

Opis może robić wrażenie.

Ponadto warto wspomnieć, że inni piłkarze drugiej ligi południowoafrykańskiej wybrali Witbooia najlepszym zawodnikiem rozgrywek w minionym sezonie.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Witamy Lecha i Jagiellonię w innym świecie. Europa to nie Konferencja

AbsurDB
9
Witamy Lecha i Jagiellonię w innym świecie. Europa to nie Konferencja

Ekstraklasa

Reklama