GKS zaczyna zbrojenia! Potwierdził pierwszy transfer

Mikołaj Duda

02 czerwca 2026, 21:09 • 3 min czytania 5

Reklama
GKS zaczyna zbrojenia! Potwierdził pierwszy transfer

Już za nieco ponad dwa tygodnie GKS Katowice pozna swojego pierwszego rywala po powrocie na europejskie boiska. Jeszcze nie czekając na losowanie, już oficjalnie ogłosił swój pierwszy transfer tego lata. Na Nową Bukową przeniósł się zawodnik wyróżniający się na zapleczu Ekstraklasy, który wraz z zespołem do samego końca walczył o awans. 

Reklama

Klub z Katowic potwierdził, że od nowego sezonu w ekipie Rafała Góraka będzie występował 20-letni młodzieżowy reprezentant Polski Szymon Bartlewicz. Ofensywny pomocnik podpisał kontrakt do końca 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Wychowankowi Chrobrego Głogów, mimo że nie udało się wprowadzić zespołu do Ekstraklasy, to i tak będzie miał okazję w niej zagrać.

GKS Katowice ogłosił pierwsze wzmocnienie tego lata. To młodzieżowy reprezentant Polski

Szymon Bartlewicz przez całą swoją dotychczasową karierę występował w barwach Chrobrego Głogów. W tym sezonie był absolutnie kluczową postacią zespołu Łukasza Becelli, który marzył o awansie do Ekstraklasie. W 34 spotkaniach rozegrał blisko 2000 minut, strzelił jednego gola oraz dorzucił cztery asysty.

Reklama

Potencjał zobaczył w nim także Jerzy Brzęczek, który powołał go na ostatnie zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 21. W obu marcowych spotkaniach eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy ofensywny pomocnik debiutu się jednak nie doczekał. Zarówno z Armenią jak i z Czarnogórą, pełne 90 minut przesiedział na ławce rezerwowych.

Bartlewicz w rozmowie z mediami GieKSy wyjaśnił, co skłoniło go do przenosin do Katowic.

– Bardzo spodobał mi się plan, jaki przedstawił mi trener wraz ze sztabem. Bardzo spodobała mi się także infrastruktura, stadion, to jak wszystko tutaj wygląda. Tak samo kibice i cała otoczka to też miało duży wpływ na moją decyzję. Myślę, że to odpowiedni klub dla moje rozwoju, odpowiednie miejsce i chce się tutaj rozwijać.

Podsumował też lata spędzone w Głogowie.

Reklama

– To była bardzo ciekawa przygoda, spędziłem tam tak naprawdę większość swojego życia. W Głogowie przeżyłem wspaniałe chwile, chociaż były też te cięższe, gdy walczyliśmy o utrzymanie. Były też te lepsze, tak jak teraz, gdy walczyliśmy o awans i niestety się nie udało. Drużyna jest naprawdę mocna, wspaniali ludzie i myślę, że zasługuje na Ekstraklasę.

A także zwrócił uwagę na swoje mocne strony, przyznając, że przy najlepszym piłkarzu ostatniego sezonu Ekstraklasy może sporo się nauczyć.

– Jestem na pewno kreatywny. Wiem co robić na boisku w takich mniej obliczalnych momentach, gdy trzeba dać coś od siebie. Tym myślę, że mogę pomóc zespołowi. Patrząc na pozycję na jakiej gram, to na pewno mogę wiele nauczyć się od Bartka Nowaka.

20-latek zdecydowanie nie będzie miał łatwego zadania, by przebić się do podstawowego składu nowej drużyny. Poza wspomnianym Nowakiem na jego pozycji występuje także Eman Marković, Mateusz Wdowiak czy Marcel Wędrychowski. Mimo to sporo w mediach mówi się, że na Nową Bukową może trafić jeszcze jeden ofensywny pomocnik, konkretnie to Bartosz Wolski z Motoru Lublin.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama