W poniedziałek, 22 czerwca, GKS Wikielec opublikował plan sparingów przed nowym sezonem. Czwartoligowiec zmierzy się z innymi zespołami z niższych klas rozgrywkowych, a ponadto zagra z… reprezentacją ze strefy CONCACAF. A przynajmniej tak twierdzi w ogłoszeniu.
GKS Wikielec rozegra nietypowy sparing
GKS do ostatniej kolejki minionego sezonu Betclic 3. Ligi walczył o utrzymanie. W 34. serii gier wygrał 2:1 z FC CK Troszyn, ale nie wystarczyło to do pozostania na czwartym poziomie rozgrywkowym w kraju. Do ligowego bytu zabrakło jednego punktu.
Zawodnicy klubu wrócą do treningów 1 lipca, a już tydzień później rozegrają pierwszy mecz kontrolny. Pierwotna lista sparingpartnerów nie wyglądała w żaden sposób zaskakująco. Rywalami Wikielczan miały być występująca w warmińsko-mazurskiej okręgówce, Ossa Biskupiec, druga drużyna poprzedniego sezonu warmińsko-mazurskiej czwartej ligi, Stomil Olsztyn, oraz beniaminek nowego sezonu Betclic 3. Ligi, Chemik Bydgoszcz.
GKS miał zmierzyć się także z czwartoligowym Sokołem Ostróda, ale spotkanie nie dojdzie prawdopodobnie do skutku, bowiem na ten sam dzień, tj. 25 lipca, zaplanowano pierwszą rundę wojewódzkiego Pucharu Polski. Zespół z Wikielca i tak rozegra jednak cztery sparingi. W Ostródzie wedle ogłoszenia zmierzy się bowiem z… reprezentacją Antigui i Barbudy Mecz odbędzie się 15 lipca, trzy dni przed ostatnim meczem kontrolnym z Chemikiem Bydgoszcz.
Antigua i Barbuda czy nie Antigua i Barbuda?
Co będzie robić karaibska reprezentacja w Polsce? Czy to w ogóle jest reprezentacja? Taki sparing reklamuje GKS Wikielec.
Co ciekawe, Piotr Nowak w latach 2014-15 był trenerem Antigui i Barbudy. Obecnie zajmuje ona 162. lokatę w rankingu FIFA, tuż za Maltą. Polski szkoleniowiec poprowadził ją w dwunastu meczach, z których pięć wygrał. To pod jego wodzą reprezentacja była najwyżej w swojej historii w rankingu FIFA (70. miejsce).
Choć ogłoszenie brzmi fajnie, to… de facto nie będzie to narodowa reprezentacja. Jak czytamy w tamtejszych mediach, klub Guydadli Jets FC, po sukcesie w tegorocznych rozgrywkach Drugiej Ligi, zabierze w lipcu do Polski 20 zawodników, którzy rozegrają co najmniej cztery mecze z drużynami trzeciej i pierwszej ligi. A jeszcze musieli sobie takie testy opłacić! Otóż 12 kwietnia odbył się specjalny mecz rekrutacyjny na wyjazd do Polski. Rejestracja kosztowała 120 dolarów.

Jets awansowali do Pierwszej Dywizji Związku Piłki Nożnej Antigui i Barbudy (ABFA) po zajęciu pierwszego miejsca w Drugiej Dywizji z 48 punktami. Przegrali tylko w jednym z 19 meczów w tych rozgrywkach.
De facto nie są to więc reprezentanci kraju, a piłkarze, którzy chcą się pokazać w Polsce i wywalczyć tu lepsze jutro. Menedżer zespołu Wayne Hewlett ma taką nadzieję: – Chcemy zobaczyć, jak nasz talent dorównuje ich talentowi. Chcemy po prostu zobaczyć, jak dokładnie się spisujemy i co możemy im zaoferować, bo wiadomo, że Afryka nie przyciąga profesjonalistów, skoro Francja w dużej mierze przejmuje ten obszar. Mamy nadzieję, że zdadzą sobie sprawę, że na Karaibach jest mnóstwo talentów i dlatego rozszerzyliśmy nasze testy nawet na zawodników z pobliskich wysp.
Być może palce w przylocie Antigui i Barbudy maczał Kylano Isaac? Obrońca reprezentacji przebywał bowiem w naszym kraju na testach w Chojniczance Chojnice pół roku temu. Drugoligowy klub nie zdecydował się jednak na podpisanie kontraktu z graczem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix