GKS Tychy nawet przed rozegraniem swojego meczu – który i tak skończył się wysoką porażką – stracił szanse na utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Trener Tyszan właśnie potwierdził, że zostaje w klubie na przyszły sezon i będzie chciał ekspresowo wrócić na drugi szczebel rozgrywkowy. Uważa, że spadek może być paradoksalnie dużą szansą.
GKS Tychy w ostatni weekend przegrał aż 0:4 z Ruchem Chorzów, przy czym wynik tego spotkania nie miał już większego znaczenia. Przez niekorzystne rezultaty na innych boiskach Tyszanie do starcia z Niebieskimi przystępowali ze świadomością, że przyszły sezon na pewno spędzą na trzecim poziomie rozgrywkowym. Rene Poms na konferencji prasowej po tym starciu zapowiedział, że będzie kontynuował swoją pracę.
– Uzgodniliśmy wszystko i klub chce iść w tym kierunku. Działacze przedstawili mi plan na następny sezon i jest to bardzo dobry plan. Mamy duże cele i postanowiłem iść tą drogą z GKS-em Tychy. To było dla mnie ważne i postanowiłem być częścią tego zespołu na kolejny sezon – stwierdził Austriak, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
GKS Tychy szykuje się na Betclic 2. Ligę. „To szansa, by wykonać krok do przodu”
Przy spadku GKS-u, który jeszcze przed startem sezonu wydawał się raczej mało możliwy, Rene Poms nie miał wielkiego udziału. Przejął zespół po Łukaszu Piszczku, który już znajdował się w fatalnej sytuacji. W momencie zatrudnienia Austriaka Tyszanie zamykali ligową tabelę ze stratą sześciu punktów do pierwszej bezpiecznej lokaty. Dodatkowo czekali na zwycięstwo od meczu z Wieczystą z… końcówki sierpnia.
Pomsowi udało się przełamać niechlubną passę i po 21 kolejkach czekania doprowadzić swój zespół do ligowej wygranej. Łącznie z ośmiu meczów pod jego wodzą pierwszoligowiec odniósł zwycięstwo w dwóch, jedno zremisował, a pozostałe pięć przegrał. 50-latek w spadku doszukuje się szansy na nowe otwarcie i jest pewny, że przyszłość przyniesie kibicom z Tychów wiele powodów do radości.
– Dla nas zaczyna się teraz nowy okres. Teraz jasne jest, ze w przyszłym sezonie zagramy w II lidze i możemy zacząć przygotowania do tego. Klub z takim stadionem, z tymi niesamowitymi fanami musi wrócić do I ligi. To smutne, że spadamy. Z drugiej strony uważam, że to również duża szansa dla klubu, by stworzyć nową historię i wykonać duży krok w przód.
– Czasem tak w życiu jest, że duży krok w tył może być dużym krokiem naprzód. .Teraz jest wszystko jasne i jestem pewien, że klub pracuje nad tym, by w nowym sezonie zrobić wszystko, żeby wrócić i sprawić, by fani w całym mieście byli zadowoleni. Jestem pewien tego, że w przyszłości będą dumni z bycia kibicami GKS-u Tychy.
Na pożegnanie z Betclic 1. Ligą GKS Tychy zmierzy się jeszcze z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz Stalą Rzeszów.
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:
- Śląsk w Ekstraklasie? Awans może sobie zapewnić już dzisiaj!
- Przyznał, że spadł poziom treningów. Został zesłany do rezerw
- Górnik Łęczna krok od spadku. Nie pomógł gol w końcówce
Fot. Newspix