Demokratyczna Republika Konga intensywnie trenuje do nadchodzącego mundialu. Dla wszystkich obywateli kraju jest to wyjątkowa sprawa, gdyż ich reprezentacja wraca na mistrzostwa świata po 52 latach przerwy (wtedy jeszcze jako Zair). Niestety przygotowania zostały mocno zaburzone. Powodem jest wybuch pandemii eboli.
Ebola utrudnia przygotowania
Kongijczycy w ramach przygotowań do mistrzostw świata mieli rozegrać mecz towarzyski z Chile w hiszpańskim La Linea de la Concepcion. Spotkanie nie dojdzie jednak do skutku, gdyż burmistrz miasta zakazał rozegrania tego pojedynku ze względu na wybuch epidemii eboli w afrykańskim kraju. Pan Franco powołał się na raport wydany przez szefa departamentu zdrowia ratusza La Linea. Raport ten jasno odradzał scenariusz, w którym mecz miałby zostać rozegrany.
– Właśnie podpisałem dekret zakazujący rozegrania meczu zaplanowanego na 9 czerwca na stadionie miejskim pomiędzy reprezentacjami Demokratycznej Republiki Konga i Chile – ogłosił burmistrz Juan Franco.
Wszystko wskazuje więc, że jedynym sparingiem jaki rozegrają „Lamparty” będzie ten z Danią w belgijskim Liege.
To nie pierwsza sytuacja, w której ebola krzyżuje plany kadrze DR Konga. Kilkanaście dni wcześniej zespół odwołał trzydniowy obóz treningowy w Kinszasie. Piłkarze nie mogli wobec tego oficjalnie pożegnać się z kibicami. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że jest to zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Na ten moment odnotowano już ponad 200 zgonów.
Obóz treningowy tej ekipy został przeniesiony do Belgii. Nie może to dziwić, bo związki tych dwóch krajów historycznie mocno się przecierają. Demokratyczna Republika Konga była w przeszłości belgijską kolonią. Takowe korzenie mają np. Vincent Kompany, Romelu Lukaku, Christian Benteke czy stanowiący obecnie filar w środku pola Youri Tielemans.
Wielki powrót po latach
Demokratyczna Republika Konga wraca na największy turniej piłkarski na świecie po 52 latach. Wtedy, jeszcze pod nazwą Zair, zatrzymała się na fazie grupowej. W grupie B trafiła na niesamowicie wyrównaną grupę z Jugosławią, Szkocją i Brazylią, w której składzie brylował niejaki Jairzinho. Przy tak trudnych rywalach, co nie dziwi, zajęli ostatnie miejsce bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.
🇨🇩 DR KONGA – KADRA NA MŚ 2026
BRAMKARZE
▪️Lionel Mpasi-Nzau (Le Havre)
▪️Timothy Fayulu (FC Noah)
▪️Matthieu Epolo (Standard Liège)OBROŃCY
▪️Chancel Mbemba (Lille)
▪️Aaron Wan-Bissaka (West Ham)
▪️Axel Tuanzebe (Burnley)
▪️Arthur Masuaku (Lens)
▪️Joris Kayembe (Genk)
▪️Steve… pic.twitter.com/nk0mngS5iN— Cezary Kawecki | Statystyki piłkarskie 📊 (@CezaryKawecki) May 18, 2026
Teraz Demokratyczna Republika Konga może pochwalić się całkiem niezłą drużyną, która może sprawić nie lada niespodziankę. Wśród powołanych na mistrzostwa znajdują się m.in. znani z występów w topowych ligach: Aaron Wan-Bissaka, Axel Tuanzebe, Arthur Masuaku, Chancel Mbemba czy też Cedric Bakambu.
Na mundial pojedzie również zawodnik z naszej ukochanej Ekstraklasy. Steve Kapuadi także znalazł się na liście selekcjonera Sabastiena Desabra, choć nie jest on stoperem pierwszego wyboru. Demokratyczną Republikę Konga czeka ciężkie zadanie. W grupie K zmierzy się bowiem z Portugalią, Kolumbią oraz Uzbekistanem.
Fot. Newspix