Choć po raz kolejny Górnik Zabrze zaprezentował się z pozytywnej strony i bez bojaźni chciał grać piłką na tle rywala z wysokiej europejskiej klasy, nie wystarczyło to do wygranej przed własną publicznością z AS Monaco w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. Drużyna z księstwa, grająca na co dzień w Ligue 1, okazała się lepsza, ale wygrała jedynie 3:2. Michal Gasparik w pomeczowym wywiadzie dla Polsatu Sport był mocno niepocieszony, ale zdawał sobie sprawę, że jego drużyna zrobiła co się dało, aby szczęściu pomóc.
Gasparik zadowolony z wykonania planu, niekoniecznie z wyniku
Na Roosevelta, Górnik miał sporo miejsca na boisku, a także często był w posiadaniu piłki. Jak przyznał słowacki trener, trudno było zrobić coś więcej w czwartkowym spotkaniu ze znacznie mocniejszym personalnie rywalem. Podobało mu się, że jego podopieczni zagrali z odwagą, choć niestety trochę zapłacili za to cenę.
– Wszyscy przekonaliśmy się, że da się grać z każdym. Chłopaki zrobili wszystko, co się dało. Pierwsze dziesięć minut mieliśmy bardzo dobre, zapomnieliśmy, że z Monaco musimy uważać. Pierwsza kontra, od razu gol, szkoda, ale od razu wróciliśmy do meczu, mieliśmy sytuacje, było dużo ładnych kombinacji. Szkoda, że od razu straciliśmy gola na 1:3. W przerwie powiedziałem tylko zespołowi jedną rzecz, byśmy strzelili dla kibiców chociaż jedną i zobaczymy jaki będzie wynik. Graliśmy z nimi w otwartą partię.
Górnik Zabrze z kolejnym dobrym meczem w Europie i… kolejną porażką.
Fenerbahce, Ferencvaros, AS Monaco… Naprawdę szkoda tego losowania Zabrzan.
Szczegóły⤵️ pic.twitter.com/28lxIAXdPe
— Weszło! (@WeszloCom) August 20, 2026
Gasparik przyznał, że żałuje zarówno utraty pierwszego, jak i trzeciego gola w tym spotkaniu. Jak wytłumaczył to przed kamerami telewizyjnymi, w meczu o zwyczajnej stawce emocjonalnej to sytuacja, w której jego piłkarze poradziliby sobie znacznie lepiej.
– Żałuję i tego, i tego. Na normalnym poziomie emocji to my tę piłkę mamy. Szkoda też, że od razu strzelili nam na 1:3. Okej, dziś pozytywnie, napastnik strzelił bramkę, będziemy walczyć.
Pomimo obaw przed stylem gry Monaco, Gasparik poczuł sporą pewność siebie, z uwagi na to, jak jego podopieczni odpowiadali na boiskowe działania rywala.
DRUGI GOL GÓRNIKA W MECZU Z MONACO 👀🔥
Niestety jednak przegrana 3:2… pic.twitter.com/CDrGgmoQwJ
— Polsat Sport (@polsatsport) August 20, 2026
– Ten mecz pokazał, że ten system nie był dla nas takim problemem. Robili kłopoty przeciwnikom w sparingach, a moi chłopcy bronili dobrze, także jeden na jeden, non stop chcieli grać wysoko. Mieliśmy też dobre kontry. Potrzeba więcej spokoju i lepszego wykończenia.
Słowak był też zadowolony z tego, że Górnik momentami potrafił dominować swojego rywala. To zdecydowanie pozytyw, jaki można wyciągnąć ze spotkania IV rundy w Zabrzu.
– Cieszę się, że oni byli pewni siebie, a także, że wiedzą jak grać.
Rewanż na Stade Louis II 27 sierpnia. Istnieje spora szansa, że doping Zabrzan może ogłuszyć ten w wykonaniu gospodarzy. Na meczach drużyny z Księstwa bowiem frekwencja nie zachwyca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix