Barcelona zaskoczyła. Stoper z nową umową

Marcin Ziółkowski

01 lipca 2026, 13:04 • 3 min czytania 0

Reklama
Barcelona zaskoczyła. Stoper z nową umową

Barcelona po sezonie nieco odświeża kadrę. Duma Katalonii definitywnie sprzedała do AS Monaco Ansu Fatiego, pożegnała też Roberta Lewandowskiego. Czteroletni pobyt w Katalonii POlak zakończył z ponad 80 bramkami w La Liga, za które otrzymał fantastyczne pożegnanie na Camp Nou. Wydawało się, że nie tylko polski napastnik zostanie pożegnany z końcem sezonu 2025/26, bo mówiło się też o dwóch piłkarzach z defensywy. Jeden z nich – Andreas Christensen – otrzymał jednak propozycję od klubu i ogłoszono przedłużenie z nim współpracy.

Reklama

Stoper zostaje. FC Barcelona jest z niego zadowolona

W ostatnim czasie nie grał zbyt wiele, ale FC Barcelona przedłużyła z nim umowę. Andreas Christensen miewa różne problemy natury zdrowotnej i wydawało się, że 30 czerwca 2026 roku będzie jego ostatnim dniem w klubie. Duma Katalonii jednak postanowiła zaskoczyć kibiców. Umowę ogłoszono w pierwszym dniu nowego sezonu i fani nie do końca są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Pełno krytycznych komentarzy pod ogłoszeniem klubu.

Duńczyk rozegrał dla mistrza Hiszpanii 98 spotkań, wygrał trzy tytuły mistrza kraju, a do tego tyle samo superpucharów oraz jeden Puchar Króla. Przez wiele miesięcy był poza grą, z powodu uszkodzenia więzadła w lewym kolanie.

Reklama

Wrócił na ostatni mecz ligowy, przeciwko Valencii, co zakończyło prawie 160-dniową absencję. Jak tłumaczy klub na oficjalnej stronie internetowej, „FC Barcelona ma pewność, że zespół nadal będzie korzystał ze sprawdzonego zawodnika, z doświadczeniem międzynarodowym, który w pełni wyzdrowiał.”

Guillem Borras Perez współpracujący z Jijantes powiedział, że FC Barcelona podpisując nową umowę z piłkarzem wyraża mu swoją wdzięczność za ważną rolę w zespole, mimo ograniczonego czasu gry w ostatnim czasie. Blaugrana jest przekonana, że w zdrowiu Christensen to cenny nabytek. Poinformował też, że niewykluczone jest pożegnanie piłkarza za rok, jeśli nie odzyska formy.

Reklama

Christensen nie jest okazem zdrowia

Warto tu też przypomnieć historię z rundy jesiennej. Wtedy to dużo mówiło się o biografii Roberta Lewandowskiego napisanej przez Sebastiana Staszewskiego. Publikacja „Lewandowski. Prawdziwy” była cytowana w wielu miejscach, a jedna z historii mówiła na temat Christensena.

Mowa o rewanżowym półfinale Ligi Mistrzów z wiosny 2025 roku, pomiędzy Interem Mediolan a FC Barceloną. Robert Lewandowski musiał opuścić pierwszy z meczów, a w drugim nieoczekiwanie zagrał.

Reklama

Rzekomo Polak wystąpił z uwagi na odmowę gry przez Christensena. Miał on czuć ból pleców i stąd też odmówił wejścia na boisko. Całej historii zaprzeczyła żona zawodnika. Katrine Friis Christensen skwitowała treść biografii Lewandowskiego bardzo dosadnie: – Wow, ludzie naprawdę są w stanie napisać wszystko dla atencji.

Nie musiało to być jednak kłamstwo. W 2019 roku Maurizio Sarri mówił na jednej z konferencji, że Duńczyk bardzo mocno się denerwuje w dni meczowe i ciągle ma boleści brzucha. FC Barcelona ma więc w swoich szeregach jakościowego, ale bardzo chwiejnego zdrowotnie stopera. Mimo to, jest bardzo użytecznym piłkarzem.

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Włoski piłkarz w centrum skandalu. Niecodzienny „fetysz”

Braian Wilma
8
Włoski piłkarz w centrum skandalu. Niecodzienny „fetysz”