O tym, że Samuel Eto’o ma sporo za uszami, wiedzieliśmy już od dawna. O oskarżeniach dot. przyjęcia łapówki od Rosjan w zamian za organizację sparingu Sbornej z Kamerunem również. Teraz „The Times” ujawnił nowe informacje w tej bulwersującej sprawie, które jeszcze bardziej obciążają, nomen omen, konto Kameruńczyka.
Przypomnijmy, w październiku 2023 roku Rosja pokonała 1:0 Kamerun w towarzyskim meczu w Moskwie. Z pozoru, ot po prostu, zwykły sparing. Problem w tym, że wszystko wskazuje na to, iż afrykańska reprezentacja nie zagrała ze Sborną bezinteresownie. Półtora roku później media ujawniły, że Samuel Eto’o – który od 2021 roku piastuje funkcję prezesa kameruńskiej federacji – w zamian za organizację meczu dostał przelew na pół miliona euro zaksięgowany na jego prywatnym koncie w katarskim banku. Po raz pierwszy opisywaliśmy tę sprawę TUTAJ.
Były napastnik Barcelony zaprzeczał wówczas, jakoby wzbogacił się na tej transakcji, tłumacząc sposób rozliczenia trudnościami technicznymi w przeprowadzeniu przelewu. Jego tłumaczenia jednak stoją w sprzeczności z najnowszą publikacją „The Times”, który przeanalizował umowy i faktury dotyczące dwóch przelewów na kwoty 455 056 euro i 112 514 euro na konto Eto’o w Qatar National Bank w Doha.
🔺EXCLUSIVE: Samuel Eto’o, who is one of Gianni Infantino’s biggest cheerleaders and whose support for the World Cup sell-off plan was cited in Fifa’s court filings, has been accused of mishandling more than €500,000 paid by Russia into his personal bank account.
✍️…
— Times Sport (@TimesSport) September 10, 2026
Eto’o wziął ruską łapówkę. W zamian wysłał Kamerun do Moskwy
Co więcej, jak ujawnił Guibai Gatama, były działacz kameruńskie federacji cytowany przez The Times, „nie ma żadnych dowodów księgowych ani bankowych wskazujących, że środki zostały później przelane na oficjalne konto związku lub zaksięgowane w dokumentach Fecafoot”.
To wszystko stawia Eto’o w jeszcze gorszym świetle. Formalna skarga przeciwko Eto’o trafiła do komisji etyki FIFA w czerwcu 2025 roku. Sęk w tym, że międzynarodowa federacja piłkarska nie śpieszy się z wyjaśnianiem tej sprawy korupcyjnej. Trudno zresztą, żeby było inaczej, skoro Eto’o stoi murem za Giannim Infantino. Ostatnio wyraził publiczne poparcie dla skompromitowanego prezydenta FIFA.
Wątek ruskiej łapówki wręcz idealnie wpisuje się w wizerunek Kameruńczyka, który piłkarzem niewątpliwie był wybitnym, ale jako człowiek i działacz nie można o nim powiedzieć tego samego. Oskarżany o ustawianie meczów, nazywany dyktatorem, skazany za oszustwa podatkowe, skopał dziennikarza… Lista „zasług” Eto’o’ jest niemal równie okazała, co liczba pucharów i trofeów zdobytych w Barcelonie czy Interze. A szkoda, bo wolelibyśmy go właśnie zapamiętać tylko jako legendarnego napastnika.
O wszystkich szaleństwach Eto’o pisaliśmy TUTAJ.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix