Do przerwy niespodzianka! Japonia prowadzi z Brazylią [WIDEO]

Przemysław Michalak

29 czerwca 2026, 19:59 • 1 min czytania 4

Reklama
Do przerwy niespodzianka! Japonia prowadzi z Brazylią [WIDEO]

Reprezentacja Brazylii nie ma potencjału jak za swoich najlepszych lat, a inauguracyjny mecz z Marokiem w grupie pokazał, że jeśli przeciwnik do jakości dołoży intensywność, to Canarinhos mają olbrzymie problemy.

Reklama

Mimo to Brazylijczycy byli faworytami w starciu z Japończykami w 1/16 finału. Na razie jednak nie potwierdza się to w praktyce.

Brazylia do przerwy przegrywała z Japonią w 1/16 finału

Do przerwy prowadzi przedstawiciel Azji i to prowadzi zasłużenie. Brazylia do pewnego momentu trochę szumiała, ale nie przekładało się to na konkretne sytuacje. Japonia od czasu do czasu groźnie kontrowała i dość szybko dopięła swego.

W 29. minucie podopieczni Carlo Ancelottiego wychodzili z atakiem, ale Danilo zagrał dość naiwnie do środka. Piłkę przejął Kaishu Sano z Mainz, rozpędził się, minął Casemiro i idealnie uderzył sprzed pola karnego tuż przy słupku.

Reklama

Brazylia osiągnęła potem wyraźną przewagę w posiadaniu piłki, tyle że ciągle biła głową w mur. Jeśli japoński bramkarz musiał interweniować, to po mało groźnych próbach z dystansu.

fot. Newspix

4 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama