Mówią, że czwarte miejsce jest najgorszym dla sportowca. Zwłaszcza na igrzyskach, gdzie Damianowi Żurkowi zabrakło mniej niż jednej dziesiątej sekundy do medalu. – Jestem zadowolony z tego miejsca – twierdzi jednak nasz zawodnik.
Damian Żurek: Niewiele zabrakło, to dobry prognostyk
Żurek był jedną z naszych największych szans medalowych. W biegu na 1000 metrów nasz łyżwiarski sprinter zajął czwarte miejsce, choć będzie rywalizował jeszcze na dystansie 500 m.
– Gdyby mi ktoś powiedział przed sezonem, że będę czwartym zawodnikiem igrzysk na 1000 m, uśmiechnąłbym się i powiedział: „Okej”. A to stało się rzeczywistością. Niewiele zabrakło, ale to też jest dobry prognostyk przed 500 m, że jestem na wysokim poziomie – mówił po biegu Żurek przed kamerami Eurosportu.
– Biorę to. Jestem zadowolony z tego miejsca. To jest sprint, tutaj liczą się setne sekundy. Czasami wygrywa się o te 0,07, czasem przegrywa. Teraz jestem w tej gorszej sytuacji, ale jestem dumny z tego czwartego miejsca – dodał.
W niedzielę Żurka czeka jeszcze start na krótszym dystansie, gdzie prezentował się dotychczas jeszcze lepiej.
– Mam jeszcze 500 m, więc tutaj liczę na dobry start. Teraz zabrakło trochę szczęścia. W tym sezonie jestem za szybki na pierwszych 600 m i nie mam trochę pary, żeby pościgać się na prostej krzyżówkowej. Tutaj trochę wpadłem w zawodnika wybiło mnie to z równowagi, ale nie szukam wymówek. Biorę na klatę to czwarte miejsce, to wciąż jest super miejsce. Jestem cały czas w czołówce – zakończył.
Czytaj więcej o igrzyskach na Weszło:
- Damian Żurek tuż za podium. Było blisko medalu dla Polski
- Sukces Polek na igrzyskach! Aż rozpłakały się z radości
- Zbanowani, a na igrzyskach. Skąd się wzięli Rosjanie na igrzyskach?
- Polska potęgą sportu? PrzywoZIMY medale z każdych igrzysk w XXI wieku!
Fot. Newspix.pl