Pekin: Ukrainka wyeliminowała polską tenisistkę

Adrian Mańko

02 października 2026, 11:27 • 3 min czytania 3

Reklama
Pekin: Ukrainka wyeliminowała polską tenisistkę

Maja Chwalińska nie powtórzyła sukcesu z Singapuru. Polska tenisistka zakończyła udział w China Open 2026 już na pierwszym spotkaniu, przegrywając w II rundzie turnieju WTA 1000 z Dajaną Jastremską 3:6, 1:6. Ukrainka przez większość meczu całkowicie kontrolowała wydarzenia na korcie. W sobotę na kort wyjdzie Iga Świątek. 

Reklama

Jastremska od początku narzuciła swoje warunki

Chwalińska przystępowała do rywalizacji w Pekinie po bardzo udanym występie w Singapurze, gdzie dotarła do półfinału turnieju WTA 500. W China Open została rozstawiona z numerem 17., dlatego pierwszą rundę miała wolną.

W II rundzie czekała ją jednak trudna przeprawa. Jastremska zajmuje wprawdzie 111. miejsce w rankingu WTA, ale w przeszłości była już notowana w czołowej trzydziestce światowego zestawienia.

Ukrainka od początku postawiła na ofensywną grę. Już w drugim gemie przełamała Chwalińską, choć Polka szybko odrobiła stratę. Od stanu 2:2 Jastremska ponownie przejęła kontrolę. Mocno naciskała na returnie, unikała długich wymian i po raz drugi przełamała rywalkę na 4:2.

Chwalińska zdołała jeszcze obronić piłki setowe przy swoim podaniu, ale chwilę później Jastremska zamknęła pierwszą partię wynikiem 6:3.

Reklama

Drugi set był jednostronny

W pierwszej partii Ukrainka zanotowała aż 23 uderzenia kończące, dlatego Chwalińska po zmianie stron musiała znaleźć sposób na zatrzymanie bardzo ofensywnie nastawionej rywalki.

Nie znalazła. Jastremska natychmiast ruszyła do ataku i już w pierwszym gemie drugiego seta zdobyła przełamanie. Niedługo później dołożyła kolejne i prowadziła już 3:0.

Polka miała ogromne problemy z przejęciem inicjatywy. Jedyny gem w drugiej partii wygrała przy własnym serwisie, ale na więcej nie było jej stać. Jastremska spokojnie utrzymała przewagę, a przy stanie 5:1 ponownie zaatakowała na returnie.

Wypracowała dwa meczbole i wykorzystała już pierwszego. Chwalińska zakończyła spotkanie podwójnym błędem.

Reklama

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości

Mecz trwał zaledwie 70 minut. Jastremska posłała aż 40 piłek kończących, choć przy tym popełniła 24 niewymuszone błędy. Chwalińska miała zaledwie sześć winnerów i 11 niewymuszonych pomyłek.

Ukrainka wygrała łącznie 61 z 98 rozegranych punktów i bez większych problemów zameldowała się w III rundzie China Open.

Dla Chwalińskiej oznacza to koniec rywalizacji singlowej w Pekinie. Jastremska w kolejnej fazie turnieju zmierzy się z Austriaczką Sinją Kraus. Polka nie wyjeżdża jednak z Chin. Zagra jeszcze w deblu.

Reklama

Iga Świątek zagra w sobotę

W China Open pozostaje jeszcze jedna reprezentantka Polski. Iga Świątek rozpocznie turniej w sobotę 3 października. Rozstawiona z numerem ósmym Polka, która na początku otrzymała wolny los, zmierzy się z Chinką Xinyu Gao.

Spotkanie zaplanowano na godzinę 7:00 czasu polskiego na korcie centralnym Capital Group Diamond. Gao zajmuje obecnie 244. miejsce w rankingu WTA i będzie to jej pierwsze spotkanie ze Świątek na zawodowych kortach.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Yamal sprzedaje się najlepiej. Raphinha i Pedri na podium

Adrian Mańko
0
Yamal sprzedaje się najlepiej. Raphinha i Pedri na podium

Tenis

Reklama
Tenis

Daria odeszła ze sztabu Igi Świątek. Nie ta, o której myślicie

Maciej Piętak
6
Daria odeszła ze sztabu Igi Świątek. Nie ta, o której myślicie
Polecane

Maja Chwalińska w formie. W Singapurze znowu nie straciła seta

Maciej Piętak
12
Maja Chwalińska w formie. W Singapurze znowu nie straciła seta