Maja Chwalińska w formie. W Singapurze znowu nie straciła seta

Maciej Piętak

25 września 2026, 10:10 • 3 min czytania 3

Reklama
Maja Chwalińska w formie. W Singapurze znowu nie straciła seta

Maja Chwalińska wygrała w dwóch setach z Elise Mertens i awansowała do półfinału turnieju WTA 500 w Singapurze. Reprezentantka Polski notuje najdłuższą serię zwycięstw od czterech miesięcy i pamiętnego Rolanda Garrosa.

Reklama

Chwalińska znów w formie. Pewne zwycięstwo z Mertens

Po gładkich wygranych z niżej notowanymi rywalkami Słowaczką Rebeccą Sramkovą oraz Ukrainką Ołeksandrą Olijnykową poprzeczka poszła znacznie do góry. Rozstawiona z piątką w Singapurze Polka zmierzyła się w ćwierćfinale z turniejową czwórką, Elise Mertens z Belgii.

Dziewiętnasta rakieta świata awansowała do najlepszej ósemki… nie rozgrywając ani jednego meczu. W pierwszej rundzie, podobnie jak trzy inne najwyżej rozstawione zawodniczki, otrzymała wolny los, z kolei w 1/8 finału nie musiała wychodzić na kort, bowiem Barbora Krejcikova oddała mecz walkowerem. Czeszka zmaga się z urazem dolnej części pleców, przez co wycofała się nie tylko z turnieju singlowego, ale i deblowego, gdzie miała grać razem z Chwalińską.

Jeśli chodzi o samo belgijsko-polskie spotkanie, w pierwszych czterech gemach panie trzymały swoje podanie, ale później Maja całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie – wygrała dziewięć z dziesięciu kolejnych gemów, czterokrotnie przełamując rywalkę, nie tracąc przy tym ani jednego gema serwisowego. Pierwsze problemy przy własnym podaniu pojawiły się, gdy trzeba było domknąć mecz – Mertens miała aż cztery szanse na przełamanie i jedną z nich wykorzystała.

Na szczęście nie zniechęciło to Polki, która odpłaciła jej pięknym za nadobne i wygrała ostatecznie 6:2, 6:2.

Reklama

Trzeba uczciwie przyznać, że turniejowa czwórka mocno ułatwiła zadanie naszej reprezentantce. Na 104 rozegrane punkty popełniła aż 40 niewymuszonych błędów. To tak, jakby oddała dziesięć gemów Polce za darmo. Chociaż „za darmo” to akurat niezbyt trafione sformułowanie, bo, jak przyznają niektórzy obserwatorzy, Chwalińska wymusiła swoją różnorodną grą pomyłki u rywalki.

Czyli prezentowała dokładnie to, z czego zasłynęła w Paryżu.

Reklama

Co dalej? Potencjalny rewanż za Paryż

Maja i tak zakończyła mecz na drobnym minusie, popełniając 14 niewymuszonych błędów przy dziewięciu winnerach. Czy ma to jednak większe znaczenie? Oczywiście, że nie – cieszmy się z półfinału, na drodze do którego straciła zaledwie 11 gemów i ani jednego seta. To miła odmiana po ostatnich nieudanych turniejach – po finale w Paryżu Maja wygrała zaledwie jedno z sześciu oficjalnych spotkań.

O pierwszy finał na poziomie WTA 500 w karierze Chwalińska zagra z lepszą z pary Mirra Andriejewa – Leylah Fernandez. Starcie z tą pierwszą byłoby rewanżem za czerwcowy pojedynek z finału Rolanda Garrosa.

W rankingu LIVE Polka zajmuje 21. miejsce. W przypadku awansu do finału Chwalińska po raz pierwszy w karierze wskoczy do czołowej dwudziestki. Jeśli wygra cały turniej, będzie siedemnasta.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Urban skreślił dwóch piłkarzy. Oni nie zagrają z Bośnią i Hercegowiną

Patryk Idasiak
12
Urban skreślił dwóch piłkarzy. Oni nie zagrają z Bośnią i Hercegowiną
Liga Narodów

Jeśli wygramy Ligę Narodów, zagramy w barażach o Euro 2028

AbsurDB
22
Jeśli wygramy Ligę Narodów, zagramy w barażach o Euro 2028

Polecane

Reklama
Polecane

Urban skreślił dwóch piłkarzy. Oni nie zagrają z Bośnią i Hercegowiną

Patryk Idasiak
12
Urban skreślił dwóch piłkarzy. Oni nie zagrają z Bośnią i Hercegowiną
Liga Narodów

Jeśli wygramy Ligę Narodów, zagramy w barażach o Euro 2028

AbsurDB
22
Jeśli wygramy Ligę Narodów, zagramy w barażach o Euro 2028