Chicago Fire przegrało 1:2 z meksykańskim Monterrey i odpadło z Leagues Cup na etapie ćwierćfinału. Swoją rolę w porażce odegrał Robert Lewandowski, który nie dość, że nie zdobył bramki, to jeszcze popełnił błąd skutkujący stratą gola.
Lewandowski zawiódł. Chicago Fire odpadło z Leagues Cup
Leagues Cup to coroczne rozgrywki w Ameryce Północnej, w których biorą udział zespoły z ligi meksykańskiej i MLS. W pierwszej fazie kluby podzielone są na dwie grupy po osiemnaście drużyn i rywalizują w systemie pseudoszwajcarskim, analogicznym do fazy ligowej europejskich pucharów. Każda z ekip rozgrywa po trzy spotkania, a do kolejnej fazy awansują tylko cztery najlepsze zespoły. Warto również dodać, że w przypadku remisu rozgrywana jest seria rzutów karnych – zwycięzca dostaje dwa punkty, a przegrany zostaje z jednym oczkiem.
Chicago Fire przeszło przez tę fazę jak burza. Jako jedyny zespół ze strefy amerykańskiej wygrało wszystkie trzy mecze. Strażacy pokonali Necaxę, Santos Laguna, a także Cruz Azul. Sam Lewandowski dołożył do tego cegiełkę, zdobywając jedną bramkę.
W ćwierćfinale Amerykanie trafili na Monterrey, a samo spotkanie odbyło się w Chicago, choć formalnie gospodarzem byli Meksykanie. Lewandowski znalazł się oczywiście w wyjściowym składzie Firemen.
Polak jednak rozczarował. Nie oddał strzału, nie miał kluczowego podania, łącznie zanotował zaledwie 32 kontakty z piłką, z czego 10 kończyło się stratą.
Sam mecz początkowo był dość wyrównany. Dopiero w końcówce pierwszej połowy Monterrey przycisnęło rywala. Najpierw w 42. minucie jedenastki nie wykorzystał Lucas Ocampos, który trafił w słupek. Z kolei w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry Victor Guzman wykorzystał dobre dośrodkowanie Gerardo Arteagi i Meksykanie na przerwę schodzili ze skromną zaliczką.
¡Ahora sí! ¡Gol de Monterrey! 🤩
Potente cabezazo de Víctor Guzmán para poner arriba en el marcador a @Rayados 🔵⚪️
Live on @AppleTV 📺 https://t.co/cKJMVA8m7h pic.twitter.com/wlWb1SL6QP
— Leagues Cup (@LeaguesCup) August 26, 2026
Chicago Fire dążyło do wyrównania i już na początku drugiej części Lewandowski miał szansę na gola. Philip Zinckernagel zagrał futbolówkę w pole karne, lecz polski napastnik nie dopadł do niej na wślizgu. Cztery minuty później Amerykanie dopięli jednak swego. Po prostej stracie Lucasa Ocamposa w środku pola przeprowadzili składną akcję zakończoną trafieniem Zinckernagela.
Philip Zinckernagel is ON FIRE! 🔥
The striker scores the equalizer for @ChicagoFire and we’re all tied up at SeatGeek Stadium ⚽️
Live on @AppleTV 📺 https://t.co/cKJMVA8m7h pic.twitter.com/O7WjfEc7BP
— Leagues Cup (@LeaguesCup) August 26, 2026
Błąd polskiego napastnika. Chicago Fire przegrało
Końcówka spotkania należała do Monterrey. Zaczęło się od… indywidualnej akcji Roberta Lewandowskiego. Polak holował piłkę przez dobrych 20-30 metrów, po czym podał niecelnie w stronę Robina Loda. Po błędzie sfrustrowany Polak stanął i zaczął machać rękami, a tymczasem rywale wyszli z kontrą. Ocampos oddał strzał z dystansu, został zablokowany, natomiast do odbitej piłki dopadł Orbelin Pineda, który popisał się rewelacyjnym wolejem, zapewniając swojej ekipie awans do półfinału.
Orbelín Pineda y su golazo que significó el segundo y el triunfo de La Pandilla.👊🏼🇫🇮 pic.twitter.com/1rOGhpCBSv
— Rayados (@Rayados) August 26, 2026
W następnej fazie turnieju Monterrey zmierzy się z lepszym z pary Club America – Columbus Crew. W drugim półfinale Leon zagra ze zwycięzcą meczu Toluca – Austin FC.
Lewandowski rozegrał pełne spotkanie, natomiast z ławki nie podniósł się jego rodak David Poreba. Polski napastnik będzie miał okazję do rehabilitacji już 29 sierpnia. Wówczas Chicago Fire zmierzy się w MLS z Seattle Sounders. Po 20 rozegranych spotkaniach Strażacy zajmują trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix