Zdrowie najważniejsze, wiadomo, ale wielu kibiców z wypiekami na twarzy wyczekiwało Carlosa Alcaraza w wielkoszlemowym wydaniu. Wygrana Hiszpana w tegorocznym Australian Open rozbudziła wielkie nadzieje na wyjątkowy sezon w jego wykonaniu, ale teraz już wiemy, że zabraknie go nie tylko podczas zbliżającego się turnieju na kortach Rolanda Garrosa, ale również podczas zaplanowanego na przełom czerwca i lipca Wimbledonu.
– Czuję się znacznie lepiej, ale niestety nie jestem jeszcze gotowy do gry. Dlatego muszę zrezygnować gry w Queen’s i Wimbledonie – poinformował Alcaraz w mediach społecznościowych.
Mi recuperación va por buen camino y me siento mucho mejor, pero desgraciadamente aún no estoy listo para poder jugar y por eso tengo que renunciar a la gira de hierba en Queen’s y Wimbledon. Son dos torneos realmente especiales para mí y los echaré mucho de menos. Seguimos… pic.twitter.com/6IL0APkv5G
— Carlos Alcaraz (@carlosalcaraz) May 19, 2026
Carlos Alcaraz dalej kontuzjowany. „Nie jestem gotowy”
Wcześniej wylewaliśmy już łzy nad rezygnacją Hiszpana z udziału w turnieju French Open, który wygrywał w ostatnich dwóch latach. Alcaraz dwukrotnie okazywał się też najlepszy na Wimbledonie, więc i jego absencja przedłużająca się na zawody rozgrywane w Anglii jest dla tenisowych kibiców kiepską informacją.
– Queen’s i Wimbledon to dwa naprawdę wyjątkowe turnieje dla mnie i bardzo będzie mi ich brakować – dodaje Alcaraz.
W związku z absencją Hiszpana na wielkiego faworyta wyrośnie bez wątpienia Jannik Sinner, czyli rankingowa „jedynka” i triumfator ostatniego turnieju na kortach w Rzymie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix