Były piłkarz Premier League zaatakowany przez psy. Aż 50 szwów

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

26 października 2026, 13:15 • 4 min czytania 1

Reklama
Były piłkarz Premier League zaatakowany przez psy. Aż 50 szwów

Podczas spaceru z psem były piłkarz Premier League został zaatakowany przez dwa owczarki niemieckie. Kiedy stanął w obronie swojego pupila, jeden z agresorów wgryzł się w jego nogę. W szpitalu 43-latkowi musieli założyć aż 50 szwów. Został również poinformowany, iż jedna z ran jest tyle rozległa, że być może konieczna będzie operacja plastyczna.

Reklama

Były piłkarz Premier League zaatakowany

Jermaine Pennant, który w latach 2002-14 zaliczył 231 występów w Premier League, podzielił się na swoim Instagramie nieprzyjemnym zdarzeniem z ostatnich dni. W ubiegłym tygodniu 43-latek spacerował ze swoim psem po północnym Londynie. W pewnym momencie zaatakowały go dwa owczarki niemieckie. Były skrzydłowy Liverpoolu stanął w obronie swojego psa, Kinga, a owczarek wgryzł się w jego nogę. Pennant relacjonuje, że agresywne zwierzę nie chciało go puścić. Po chwili jego akita stanęła w obronie właściciela i odparła atak.

– Zostałem zaatakowany przez owczarka niemieckiego. Próbowałem chronić Kinga, ale pies dopadł mojej nogi. Leżałem na ziemi, a on wciąż był w nią wgryziony i nic nie wskazywało na to, że zamierza puścić. Wtedy do akcji wkroczył King, który początkowo nie wiedział, co się dzieje. Gdy tylko zorientował się w sytuacji, rzucił się na tamtego psa i go odpędził. Uratował mnie przed czymś, co mogło skończyć się naprawdę tragicznie – czytamy we wpisie.

– King wyszedł z tego niemal bez szwanku, miał jedynie niewielkie ugryzienie na nodze. Był jednak cały pokryty krwią, która nie należała do mnie. W tamtej chwili zapomniałem o potwornym bólu, jaki odczuwałem, a serce mi zamarło. Na szczęście okazało się, że to nie była krew Kinga. Mój bohater. Wciąż mnie chroni i próbuje się mną opiekować. King, jesteś legendą! Kocham cię. Prawdziwy najlepszy przyjaciel człowieka – dodaje.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Jermaine Pennant (@jermaine7pennant)

Reklama

Aż 50 szwów na nodze

Na Instagramie Pennanta widzimy zdjęcie z zabandażowaną nogą w tle, dziennikowi „The Sun” przesłał zaś zdjęcia swojej nogi świeżo po ataku. Widać na nich cztery ślady po ugryzieniach. Brytyjskiemu tabloidowi były piłkarz udzielił również komentarza w tej sprawie. Wyjawił, że na nogę założono aż 50 szwów. Dodał także, że nie wniósł sprawy na policję. Nie zdradził również szczegółów dotyczących agresywnych psów, czy też ich potencjalnych właścicieli.

– To było naprawdę przerażające. Drugi pies chciał się już rzucić na Kinga, więc wkroczyłem do akcji, żeby go ochronić. Zanim się zorientowałem, sam zostałem zaatakowany. Leżałem na ziemi, a pies przez co najmniej pięć sekund był wgryziony w moją nogę. Czułem potworny ucisk. Wyobraźcie sobie, z jaką siłą potrafi ugryźć pies.

– King rzucił się na pomoc, żeby mnie obronić. Oba psy zaciekle ze sobą walczyły, a potem King stał przy mnie, dopóki nie nadeszła pomoc. Uratował mi życie. Gdyby King był mniejszym psem, nie mielibyśmy żadnych szans. Po prostu takie rzeczy się zdarzają. Ze mną wszystko w porządku, z psem również. Wszystko dobrze się skończyło – dodał.

Reklama

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Jermaine Pennant (@jermaine7pennant)

Pennant zdradził też, że do szpitala nie trafił z pomocą ratowników, a przez Ubera, którego zamówiła mu jego partnerka. Na SOR-ze spędził całą noc z piątku na sobotę. 43-latek wyjawił też, że lekarze poinformowali go, iż jedna z ran jest na tyle rozległa, że być może konieczne będzie przeprowadzenie operacji plastycznej. Były młodzieżowy reprezentant Anglii nie podjął jednak jeszcze decyzji w tej sprawie.

„The Sun” zwraca uwagę, że w Wielkiej Brytanii liczba odnotowanych przez policję ataków psów, nad którymi właściciele stracili kontrolę i które doprowadziły do obrażeń u ludzi, wzrosła aż o 83% w stosunku do ubiegłego roku. Na tym etapie 2025 roku zgłoszeń było 16 040, teraz jest ich 29 400. Rzeczywista liczba takich incydentów jest jednak pewnie wyższa, bo statystyki rzecz jasna nie uwzględniają niezgłoszonych przypadków.

Reklama

Podczas swojej kilkunastoletniej przygody z Premier League wychowanek Arsenalu najwięcej razy założył koszulkę Stoke. Na koncie też 55 ligowych występów w barwach Liverpoolu. Ogólnie dla The Reds rozegrał 81 meczów. Z klubem z Anfield w sezonie 2006/07 zdobył Tarczę Wspólnoty i dotarł do finału Ligi Mistrzów. Mecz o Tarczę Wspólnoty wygrał także w 2004 roku z Arsenalem. W tym samym sezonie sięgnął jeszcze z macierzystym klubem po Puchar Anglii.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama