Superpuchar, czyli wpadka Kuleszy. „Na ambicję nie ma lekarstwa” [Zibi Top]

Zbigniew Boniek

22 maja 2026, 13:33 • 5 min czytania 7

Reklama
Superpuchar, czyli wpadka Kuleszy. „Na ambicję nie ma lekarstwa” [Zibi Top]

W tym tygodniu felieton Zbigniewa Bońka na Weszło niemal w całości zdominowały pytania od czytelników. A wśród nich nie mogło zabraknąć tematu Superpucharu Polski. – Teraz pewnie trzeba będzie się z tej zmiany wycofać. Ale to nie pierwsza wpadka Czarka pod tym względem. Wydaje mi się, że czasami trzeba najpierw pomyśleć, a później coś zrobić – twierdzi były prezes PZPN w cyklu „Zibi Top”.

Reklama

Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!

Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach.

O Superpucharze Polski we Wrocławiu:

Reklama

Uważam, że Superpuchar to po prostu super-towarzyski mecz, który organizuje mistrz Polski na inaugurację sezonu. Tak było od 2014 roku i przez wiele lat takie rozwiązanie funkcjonowało bez zarzutu. Nie wiem, po co je zmieniać. Zwłaszcza, że teraz pewnie trzeba będzie się z tej zmiany wycofać.

Ale to nie pierwsza wpadka Czarka pod tym względem. Wydaje mi się, że czasami trzeba najpierw pomyśleć, a później coś zrobić. Bo myślenie, że z Superpucharu zrobi się jakiś event o nie wiadomo jakiej randze… No nie. Superpuchar to jest super mecz towarzyski, który otwiera sezon na tydzień przed rozgrywkami i nie ma co przy nim majstrować.

O tym, czy wiele pomysłów Kuleszy to „zrobić odwrotnie niż Boniek”:

Reklama

Uśmiałem się czytając to pytanie i zostanę tylko przy tym uśmiechu (śmiech)! Tak pokazuje życie i mi też się czasami wydaje, że „jak Boniek zrobił tak”, to my zrobimy inaczej.

Najbardziej w tym wszystkim dziwi mnie fakt, że przecież Czarek był u mnie przez cztery ostatnie lata wiceprezesem. Czyli to, co robiliśmy, robiliśmy wspólnie jako zespół. Ale cóż. Czasami, jak to się mówi, na ambicję nie ma lekarstwa.

O pomyśle 20-zespołowej Ekstraklasy:

Reklama

Uważam, że Ekstraklasa z 20 zespołami, byłaby wielkim błędem! Liga, w której jest 18 zespołów funkcjonuje znakomicie. Mam nadzieję, ze nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby to zmieniać, bo tak jak było to w poprzednim pytaniu – skoro to był pomysł ekipy Bońka, to trzeba go zmienić.

18-zespołowa Ekstraklasa w naszych warunkach jest idealna. Doskonale łączy się z I i II ligą. W tym systemie wszystko z czegoś wynika, wszystko w nim jest przemyślane: awanse, spadki, baraże. Widząc, że nasze drużyny grają w europejskich pucharach i moim zdaniem będą grały w nich coraz częściej, bo polska piłka się rozwija, to powiększenie Ekstraklasy byłoby szalonym błędem.

O Wojtku Szczęsnym i roli rezerwowego w Barcelonie:

Reklama

Wojtek to fajny, spokojny chłopak, który karierę skończył już dwa lata temu i mówił, że nic go do piłki nie przyciągnie, bo dobrze przemyślał swoją decyzję. Po kontuzji bramkarza Barcelony dostał propozycję i zmienił zdanie, bo inteligentni ludzie czasami zdanie zmieniają.

Wydaje mi się, że rola drugiego bramkarza w Barcelonie bardzo mu odpowiada, zwłaszcza, że jest to i dobry klub, i piękne miasto. Można spokojnie, fajnie żyć, a do tego zarobić trochę pieniędzy. Trzymam kciuki za Wojtka i serdecznie go pozdrawiam.

O Wojtku Mońce:

Reklama

Rozmawiałem kilka dni temu z obserwatorem jednego z klubów francuskich, który jest byłym piłkarzem Romy i członkiem naszego klubu tenisowego w Rzymie. Mówił, że był niedawno w Polsce, oglądał Wojtka i że bardzo mu się podobał.

Wydaje mi się, że ten chłopak ma naprawdę wielkie możliwości, by zrobić poważną karierę. Na jakim poziomie? To już pokaże życie. Na razie byłbym spokojny, ale muszę powiedzieć, że przyjemnie się na niego patrzy.

Reklama

O tym, komu będzie kibicował na mundialu:

Na pewno trochę będę kibicował Francuzom, bo Deschamps jest moim dobrym znajomym. Na pewno trochę Brazylii, bo grałem z Carlo Ancelottim w jednej drużynie. Mam też sporo znajomych w Argentynie, więc i ten kraj jest mile widziany. Na razie muszę jednak powiedzieć, że nie czuję specjalnie tych mistrzostw, bo tak jak w pytaniu – nie ma na nich naszych. A jak nie ma naszych, to rzecz niespecjalnie mnie pasjonuje.

O ulubionych komentatorach sportowych:

Dobre pytanie. Na pewno w tej trójce jest Mateusz Borek, mój dobry kolega. Zawsze historycznie i emocjonalnie byłem przywiązany też do Darka Szpakowskiego. A z młodych – wydaje mi się, że „Święty”, czyli Mateusz Święcicki jest tym, który podoba mi się najbardziej.

Reklama

Generalnie wydaje mi się, że czasami nasi młodzi komentatorzy za bardzo chcą pokazać przy mikrofonie, że mają dużo wiedzy i na wszystkim się znają. Dziś komentarz meczu w telewizji staje się niemal komentarzem radiowym. Jest za dużo, zdecydowanie za dużo gadania. No i szkoda, że nie można posłuchać już Wojtka Jagody, bo uważam, że mimo iż popełnił jakiś błąd, to fajnie się go słuchało. Miał swoje zdanie i z nikim się nie patyczkował.

7 komentarzy
Zbigniew Boniek

Wybitny reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. Członek Komitetu Wykonawczego UEFA (2017-2025), wiceprezydent UEFA (2021-2025).

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Moto

Drift Masters: Korpuliński z przełomowym weekendem. Popisowy wynik Polaka

Marcin Ziółkowski
0
Drift Masters: Korpuliński z przełomowym weekendem. Popisowy wynik Polaka

Ekstraklasa

Reklama