Boniek: Sprawa Siemieńca będzie miała duże konsekwencje [Zibi Top]

Zbigniew Boniek

11 września 2026, 11:57 • 5 min czytania 8

Reklama
Boniek: Sprawa Siemieńca będzie miała duże konsekwencje [Zibi Top]

Wydaje mi się, że wywieranie jakiegokolwiek wpływu na sędziów przez trenerów, ludzi związanych z klubem, jest absolutnie niedozwolone. Pan Adrian tutaj popełnił błąd, zresztą sam o tym doskonale wie i więcej tego nie zrobi. Ta sprawa ma jednak aspekt bardzo szeroki – należy się zastanowić, czy tylko on to robił, czy robił to sam, czy ktoś mu to podpowiedział, czy ktoś dał mu numer do sędziego – pisze Zbigniew Boniek w swoim najnowszym felietonie na Weszło.

Reklama

Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!

Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach.

O skandalu z udziałem Adriana Siemieńca:

Wydaje mi się, że wywieranie jakiegokolwiek wpływu na sędziów przez trenerów, ludzi związanych z klubem, jest absolutnie niedozwolone. Pan Adrian tutaj popełnił błąd, zresztą sam o tym doskonale wie i więcej tego nie zrobi. Ta sprawa ma jednak aspekt bardzo szeroki – należy się zastanowić, czy tylko on to robił, czy robił to sam, czy ktoś mu to podpowiedział, czy ktoś dał mu numer do sędziego. Trudno mi wierzyć, żeby trener przygotowujący drużynę myślał o tym, żeby pisać do sędziego w takich sprawach.

Wątpliwości budzi też samo zachowanie sędziów. Sędzia powinien natychmiast powiadomić o tym swoich przełożonych, a nie utrzymywać to w tajemnicy.

Reklama

Poza tym – timing. To podobno było już rozpatrywane w lipcu na jakimś forum dyscyplinarnym, a wyszło dopiero teraz. Dlaczego? Widać wyraźnie, że aspektów jest tu naprawdę wiele i konsekwencje też będą duże, kibice będą się zastanawiali nad pracą sędziego przy każdym niepokazaniu drugiej żółtej kartki. Trzeba dać jasny przekaz, że takie rzeczy będą bardzo surowo karane, jeśli się powtórzą.

O wątpliwościach wyrażanych w tej sprawie przez Marka Papszuna:

Głupi jest pewny siebie, a mądry ma zawsze wiele wątpliwości. Jeżeli Marek Papszun ma wątpliwości, to ma rację. Ja też sobie przypominam ten mecz, w którym Tudor dostał szybko drugą żółtą kartkę. Oczywiście niczego nie chcę sugerować, ale tego typu kontakty mogą powodować takie domysły. Dlatego trzeba z tym jak najszybciej skończyć.

O zmianie trenera w Widzewie:

Życzę panu Stolarskiemu jak najlepiej, bo życzę Widzewowi jak najlepiej. Natomiast aspektów wymagających zmiany jest dużo więcej i nie tyczy się to osoby trenera. Chciałbym serdecznie podziękować trenerowi Vukoviciowi, dzięki któremu jesteśmy dziś w Ekstraklasie. Start pewnie nie był najlepszy, więcej oczekiwaliśmy od tej drużyny, która – tak to można ująć – jest ciągłym „work in progress”. Ciągle trwa przebudowa, znowu odeszło wielu zawodników. A ja zawsze mówię, że drużyny się nie kupuje, tylko się ją konstruuje. Wydaje mi się, że pan Masłowski powiedział niedawno, że to jest proces, więc patrzę i liczę, że ten proces będzie się dobrze toczył.

Reklama

O wycofaniu poparcia dla Infantino przez Francję:

Temat złożony, dotyczy dużej piłkarskiej polityki. Wiadomo, że UEFA nie jest zwolennikiem Infantino, nie tylko od dzisiaj, ale od dawna. Ostatnie wydarzenia spowodowały, że ta niechęć się nasiliła, więc aż do wyborów następnego prezesa FIFA będziemy obserwowali wiele zmian, dyskusji i znaczących gestów. Ja myślę, że Gianni będzie robił wszystko, by być kandydatem, a jak będzie kandydatem, to trudno będzie go pokonać, bo piłka nożna to nie tylko UEFA. To też Afryka i inne kontynenty, a każda federacja ma tylko jeden głos. Zobaczymy, jak się to rozwiąże, choć brak poparcia francuskiej federacji jest na pewno dużym ciosem dla Gianniego.

O sporze między Królewskim i Haditaghim:

Widziałem ten spór pomiędzy oboma panami, który zakończył się zaproszeniem na kebaba. Ja obu panów zapraszam do Włoch na spaghetti alle vongole bądź inny dobry makaron, jeśli tylko chcą. Sprawa jest jednak taka, że polemiki nie powinno być żadnej, bo tu nie ma o czym mówić. Zawodnik ma klauzulę, którą może wykorzystać w oknie transferowym i wydaje mi się, że tu jakiekolwiek naruszenie paragrafu dyscyplinarnego czy kodeksu moralnego nie nastąpiło. Po to są klauzule odstępnego, żeby z nich korzystać.

Można było tę klauzulę inaczej zapisać i to pewnie błąd pana Królewskiego. Nie chcę jednak z nikim polemizować, a już na pewno nie z panem Królewskim, bo nie mam na to ani chęci, ani czasu. Tu Pogoń mogła to zrobić i dobrze, że na koniec panowie doszli do wniosku, że nic się nie stało i zjedzą sobie dobrego kebaba. Mam nadzieję, że będą się potem dobrze czuli.

O kobiecej piłce i młodzieżowych mistrzostwach w Polsce:

Piłka nożna kobiet staje się bardzo popularna, coraz więcej dziewczyn chce grać w piłkę nożną. Mistrzostwa świata U-20 to jest wielkie wyróżnienie dla Polski, dla naszej infrastruktury sportowej, dla naszej organizacji. Na przestrzeni ostatnich 14 lat, od Euro w 2012 roku, zorganizowaliśmy bardzo wiele, prawie wszystkie najważniejsze imprezy w piłce i widać mają do nas w tej kwestii zaufanie. Robimy to dobrze, sprawnie, wszystko to u nas dobrze wygląda. Ta trwająca impreza też jest bardzo ważna.

Reklama

Oczywiście mówimy o piłce kobiecej, ale muszę przyznać, że ja piłkę kobiecą traktuję tak samo jak piłkę mężczyzn. Uważam, że kobiety mają prawo grać w piłkę nożną, mają prawo się bawić, strzelać bramki. Mają prawo być usatysfakcjonowane.

O ulubionym filmie, do którego najchętniej wraca:

Jest bardzo, bardzo dużo filmów, do których chętnie wracam. W mojej pamięci najbardziej utkwiły filmy stare, choćby kilka dobrych westernów – zresztą lubię chodzić do kina po to, żeby się pobawić, odprężyć, a nie zmęczyć i oglądać jakieś filmy niesamowicie ciężkie. Bardzo lubię też historię, więc również filmy historyczne, „kolosale”. Na pierwszym miejscu jest u mnie „Ben Hur”, film fantastyczny, zdaje się z 1959 roku. Bez udziału sztucznej inteligencji, bez efektów specjalnych, a zrobiony w sposób fenomenalny. Muszę powiedzieć, że czasami jak chcę sobie popłakać, to zawsze wracam do „Ben Hura”, który trwa ponad trzy i pół godziny.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Zbigniew Boniek

Wybitny reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. Członek Komitetu Wykonawczego UEFA (2017-2025), wiceprezydent UEFA (2021-2025).

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Pełnomocnik Wójcika uderza w PZPN. „Pokazali mu miejsce w szeregu”

Kacper Korpak
27
Pełnomocnik Wójcika uderza w PZPN. „Pokazali mu miejsce w szeregu”