Będzie Sterling 2.0? Man City interesuje się skrzydłowym Liverpoolu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

25 sierpnia 2026, 09:06 • 3 min czytania 0

Reklama
Będzie Sterling 2.0? Man City interesuje się skrzydłowym Liverpoolu

Kilkanaście lat temu Raheem Sterling naraził się kibicom Liverpoolu. Przeniósł się bowiem do głównego rywala w walce o najwyższe cele – Manchesteru City. Wówczas był to rekordowy nabytek w historii The Citizens. Niewykluczone, że historia się powtórzy. Angielskie media informują bowiem , że wicemistrzowie kraju są zainteresowani skrzydłowym The Reds.

Reklama

Historia ze Sterlingiem się powtórzy?

Od 2015 roku nie było transferu na linii Liverpool – Manchester City. Ostatnim, który zamienił The Reds na Obywateli, był Raheem Sterling. Wychowanek Liverpoolu za rekordowe wtedy w historii Manchesteru City 44 milionów funtów opuścił czerwoną część Merseyside. Natomiast Liverpool w tamtym momencie drożej sprzedał tylko Luisa Suareza do Barcelony. Rok wcześniej Barca zapłaciła za niego 65 milionów funtów.

Niewykluczone, że po jedenastu latach znów występujący na skrzydle zawodnik przeniesie się z Anfield na Etihad Stadium. „The Athletic” informuje bowiem o zainteresowaniu ze strony wicemistrzów Anglii Cody’m Gakpo. Tuż przed startem sezonu Premier League w angielskich mediach pojawiły się doniesienia, że reprezentant Holandii znajduje się na radarze Tottenhamu. Mimo transferowego zamieszania 27-latek wyszedł w podstawowym składzie na mecz otwarcia z Newcastle. W 55. minucie strzelił nawet gospodarzom wyrównującego gola.

Reklama

Nie tylko skrzydłowy

Przenosiny do Tottenhamu zapewne nie zostałyby odebrane przez kibiców Liverpoolu tak źle, jak transfer do jednego z głównych rywali w walce o najwyższe cele. Według „The Athletic” Liverpool przekonywał Tottenham, że wychowanek PSV nie jest na sprzedaż. James Pearce z rzeczonego portalu twierdzi, że nawet jeśli The Reds do końca letniego okienka uda się pozyskać łączonych z klubem dwóch skrzydłowych, Bradleya Barcolę z PSG i Yankubę Minteha z Brighton, Holender powinien pozostać na rzeką Mersey.

Choć konkurencja na skrzydle byłaby spora, ponieważ do tej dwójki dochodzą jeszcze Rio Ngumoha oraz Victor Munoz, Gakpo mógłby wtedy rywalizować o miejsce na „dziewiątce” z Alexandrem Isakiem. Podczas rewanżowego meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów z PSG ścięgno Achillesa zerwał bowiem Hugo Ekitike i do dyspozycji Andoniego Iraoli ma być dopiero w okolicach świąt Bożego Narodzenia. W koszulce Liverpoolu Gakpo rozegrał 181 meczów, z czego ponad 1/3 jako środkowy napastnik, choć Arne Slot wystawił go tam tylko kilkanaście razy.

Reklama

W ataku City zwolni się miejsce

Zainteresowanie Gakpo ze strony Manchesteru City wynika z tego, iż lada moment do Tottenhamu mają przenieść się Omar Marmoush oraz Savinho. Według „The Guardian” za kolejno napastnika i skrzydłowego Spurs mają zapłacić łącznie 160 milionów funtów. Man City tego lata pozbył się już kilku rezerwowych. Za łącznie prawie sto baniek odeszli bramkarz James Trafford i środkowy pomocnik Tijjani Reijnders. Do tego dochodzi blisko 10 milionów funtów od Fenerbahce za środkowego obrońcę Nathana Ake.

Do Liverpoolu Cody Gakpo przeniósł się tuż po mundialu w Katarze, na którym strzelił trzy gole. The Reds zapłacili jego macierzystemu klubowi między 40 a 50 milionów euro. W tamtym momencie drożej PSV sprzedało tylko Hirvinga Lozano do Napoli w 2019 roku. Podczas pobytu na Wyspach Brytyjskich reprezentant Anglii zdobył dwa trofea – mistrzostwo kraju w 2025 roku i sezon wcześniej Puchar Ligi. W koszulce Liverpoolu zdobył 51 bramek i zaliczył 19 asyst. Na początku sezonu 25/26 przedłużył umowę aż do czerwca 2030 roku.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama