Trudno już znaleźć chociaż jedną osobę, która gotowa by była stanąć w Atletico za Julianem Alvarezem. Swoją postawą Argentyńczyk nie zapracował raczej na zaufanie ludzi związanych z Los Colchoneros – doszedł raczej do punktu, w którym nie ma dla niego w Madrycie żadnej przyszłości.
Media informują, że zachowanie wymuszającego transfer Alvareza tak dalece zawiodło prezesa Atletico, że ten nadal ma do piłkarza ogromny żal. Miguel Angel Gil Marin uważa wręcz, że Argentyńczyk ośmieszył Rojiblancos, publicznie czyniąc klub „małym”.
🚨 BREAKING: Gil Marín is tremendously angry because he feels that Julian Alvarez made Atletico Madrid look like a small club in public.
Emotionally, it’s over for Julian at Atleti. Several meetings regarding the situation are scheduled at Atleti.
— @ESPNArgentina pic.twitter.com/T3MUNal0Qm
— Barça Universal (@BarcaUniversal) August 24, 2026
Alvarez nie ma już przyjaciół w Madrycie. „To koniec”
Gwizdy i buczenie to wyjątkowo spodziewana reakcja trybun na zachowanie Alvareza. Argentyńczyk pojawił się nawet ostatnio na boisku w ligowym meczu z Villarreal, ale to raczej jego ostatnie podrygi w koszulce Atletico.
Atlético Madrid fans chant at Julian Alvarez: „Let him leave, tell him to leave, tell him to leave”@espn pic.twitter.com/JKX0N5BioM
— The ANF Club ⚽️ (@adjorNfriends) August 23, 2026
Jego odejścia oczekują wszyscy związani z klubem. Powiedzieć, że zawiódł zaufanie, to jak nie powiedzieć nic. Najnowsze plotki medialne łączą Argentyńczyka z Chelsea, która ma być gotowa wyłożyć na jego transfer przyzwoite pieniądze i… jednego ze swoich piłkarzy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix