W Lechii przeżywali śmierć Magiery. „Bez względu na wynik, byłoby smutno”

Przemysław Michalak

10 kwietnia 2026, 23:59 • 3 min czytania 6

Reklama
W Lechii przeżywali śmierć Magiery. „Bez względu na wynik, byłoby smutno”

Lechia Gdańsk przegrała na wyjeździe z Wisłą Płock i pozostawiła po sobie kiepskie wrażenie. Tego dnia jednak piłka nożna i tak zeszła na dalszy plan.

Reklama

Nagłe odejście Jacka Magiery sprawiło, że wielu ludzi ze świata polskiego futbolu nie mogło się otrząsnąć. Jego śmierć dotknęła także Radosława Bellę i to asystent Johna Carvera rozpoczął ze strony Biało-Zielonych pomeczową konferencję prasową.

Asystent trenera Lechii wzruszająco o śmierci Jacka Magiery

– Byliśmy bardzo smutni, pogrążeni po prostu w wielkim żalu, że odszedł od nas trener Jacek Magiera, niesamowity trener, jeszcze lepszy człowiek posiadający ogromne wartości, wartości rodzinne. Dzisiaj niezależnie od tego, co się dzieje w Polsce jeśli chodzi o boiska, niezależnie, czy my byśmy wygrali czy nie, jesteśmy ogromnie smutni. Chcielibyśmy bardzo złożyć kondolencje rodzinie, znajomym, przyjaciołom. Wierzymy, że dzieli nas już tylko czas, a nie odległość, także Jacku, jesteśmy z tobą i będziemy się za ciebie modlić, bo wiemy, że trener Magiera był również zaangażowanym chrześcijaninem, także chcieliśmy od tego zacząć i łączymy się w bólu – powiedział trener Bella, którego cytowała oficjalna strona Nafciarzy.

Później już John Carver przeszedł do sprawy czysto boiskowych. – Są różne sposoby, żeby wygrać. Pewne jest to, że samo posiadanie nie wygrywa meczów. Wiedzieliśmy to przed meczem, wiedzieliśmy jak ciężko będzie złamać zespół, który stracił najmniej bramek w Ekstraklasie. Wyrazy uznania dla zespołu, trenera i jego sztabu. To, czym jestem dziś najbardziej zawiedziony, to fakt, że nie sprawiliśmy zbyt wiele problemów bramkarzowi. To był ciężki wieczór dla mojego zespołu i jego otoczenia – komentował Szkot.

Jego zdaniem jednak pewne rzeczy były nie do przeskoczenia. – Będę bronił moich zawodników, bo gdy grasz w poniedziałkowy wieczór, a potem znowu w piątkowy i musisz spędzić 4,5 godziny w podróży, to nie jest łatwe. O ile się nie mylę, graliśmy już chyba siódmy raz w poniedziałek, nie wiem, z jakiego powodu. A jeśli się ma drużynę opartą na intensywnej, energetycznej grze, a my jesteśmy taką, jeżeli brakuje tej energii, to jest się zupełnie innym zespołem niż zazwyczaj. Nie uważam, że się nie staraliśmy i nie włożyliśmy w ten mecz wysiłku, ale brakowało nam agresji z piłką, progresywnego grania i nie zawsze zdążyliśmy doskakiwać w wysokim pressingu – podsumował Carver.

Reklama

Lechia Gdańsk trzy ostatnie domowe mecze wygrywała, natomiast z trzech ostatnich wyjazdów przywiozła tylko jeden punkt. Teraz ma mnóstwo czasu na regenerację. Jej piłkarze na boisko wyjdą dopiero na zamknięcie 29. kolejki, czyli  – a jakże – w poniedziałek. Dobra wiadomość to fakt, że z Piastem Gliwice zmierzą się u siebie.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

6 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Alvarez wygwizdany na Metropolitano. Kibice Atletico nie mieli litości

Jan Broda
0
Alvarez wygwizdany na Metropolitano. Kibice Atletico nie mieli litości

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
44
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!