Asystent Conte odpowiedział na słowa De Bruyne. Nie obyło się bez szpilki

Marcin Ziółkowski

31 maja 2026, 19:21 • 3 min czytania 1

Reklama
Asystent Conte odpowiedział na słowa De Bruyne. Nie obyło się bez szpilki

Dwa lata i tyle samo trofeów – to dorobek Antonio Conte podczas pracy w Neapolu. W przyszłym sezonie impulsywnego szkoleniowca na ławce Partenopeich już nie będzie. To samo w kontekście Cristiana Stelliniego, a więc jego asystenta. Były tymczasowy trener Tottenhamu odpowiedział medialnie na słowa, które wypowiedział w stronę Conte sam Kevin De Bruyne. Belg bardzo szczerze przyznał, że jest bardzo zadowolony z tego, że w Neapolu zmieni się trener pierwszej drużyny. Stellini pozwolił sobie na szpilkę.

Reklama

Conte nie ma, więc fajnie. Słowa De Bruyne nie przeszły bez echa

Choć SSC Napoli zakończyło rozgrywki 2025/26 to jak to bywa już we włoskim futbolu – nudy poza boiskiem nie ma. Z zespołem wicemistrzów Włoch rozstał się Antonio Conte, co wywołało spore zadowolenie u Kevina De Bruyne. Belgijski pomocnik, jeden z najlepszych piłkarzy w historii Premier League, który swój pierwszy sezon w Serie A spędził właśnie pod wodzą trenera z Lecce, dosadnie skrytykował wielokrotnego mistrza Włoch za sposób jego gry.

– Cieszę się, że Antonio Conte odszedł. Nie wiem, czy zostanę w Napoli. Sposób gry jest dla mnie bardzo ważny. Rok temu mówiono mi, że „będziemy grać tak i tak”, ale niestety niewiele z tego wynikało. Grałem sporo, ale praktycznie nigdy nie na swojej pozycji. Graliśmy bardzo defensywnie. 

Reklama

– Pod względem poziomu i jakości było nieźle, ale nasz najlepszy strzelec zdobył 10 bramek. Zawsze dawałem z siebie 100%. Mam jeszcze rok umowy, ale musimy porozmawiać z klubem. Szukam w piłce również zabawy i tego brakowało mi w poprzednim sezonie.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Cristian Stellini w wywiadzie dla Corriere dello Sport. Wbił szpilkę De Bruyne, nawiązując w swojej wypowiedzi choćby do 40-letniego Luki Modricia.

– Być może sprowadzanie piłkarzy w tym wieku do Napoli, którzy myślą o estetyce, a nie o wyniku, nie ma sensu. Jeśli już się pojawiają, niech służą młodym piłkarzom jako przykład entuzjazmu ze względu na życie w Neapolu. De Bruyne tego nie dawał. Życzę mu, żeby w przyszłości doświadczał tego, co jest zbliżone do jego pragnień, na przykład w reprezentacji Belgii pod kierownictwem Rudiego Garcii.

Reklama

– Byłem pod wrażeniem tego, jak w Milanie odnalazł się Luka Modrić. Jego drużyna grała pragmatycznie, a on nie oceniał sztabu i trenera. Bycie profesjonalistą to też umiejętność dawania przykładu i zrozumienia tego, co trzeba robić w danym środowisku, aby było jak najlepsze.

Już jesienią było widać, że De Bruyne niekoniecznie musi być po drodze z Conte. Schodząc z boiska w meczu z Milanem na Stadio San Siro, Belg nie był zadowolony z decyzji szkoleniowca, co spotęgowało narrację o możliwym konflikcie. Jak widać, w tym przypadku włoska prasa się nie myliła.

A De Bruyne? Należy mu poniekąd współczuć na zapas. Conte ma zastąpić Massimiliano Allegri. Kto śledzi ligę włoską ten wie, że Allegri jest zdecydowanym przeciwieństwem stylu gry, jaki kibice mogą kojarzyć choćby z meczów Luisa Enrique.. I tutaj Belg może czuć jedynie smutek, że nowym opiekunem zespołu nie będzie Vincenzo Italiano, bowiem to właśnie on był kontrkandydatem szkoleniowca z Livorno do objęcia Partenopeich po Conte.

Reklama

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama