W ostatnich pięciu latach byli czołowym klubem w Europie. Wygrywali PlusLigę, dwa razy występowali w wielkim finale Ligi Mistrzów. Teraz siatkarska drużyna Jastrzębskiego Węgla przestaje istnieć w obecnym kształcie. Wszystko ze względu na wycofanie się głównego sponsora, czyli Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jak do tego doszło? Czy dało się zrobić coś więcej, żeby uratować klub? I wreszcie – co dalej z siatkówką w Jastrzębiu-Zdroju? Odpowiedzi na te pytania w materiale wideo.
Jastrzębska Spółka Węglowa była potężnym sponsorem, jak na realia polskiej siatkówki. Wykładała na klub ok. 15 mln złotych co sezon, a zdarzyły się nawet rozgrywki, gdy wyłożyła 18 mln złotych. W składzie JW występowali najlepsi polscy zawodnicy, tacy jak Tomasz Fornal, Norbert Huber czy Jakub Popiwczak. Z naszego materiału dowiecie się, ile zarabiali i dlaczego nie udało im się porozumieć z klubem i przed obecnym sezonem odeszli do innych drużyn.
Co będzie z siatkówką w Jastrzębiu-Zdroju? Zagra tam w PlusLidze drużyna z Ukrainy
W kontekście tego, czy dało się zrobić coś więcej, warto skupić się na osobie prezesa Jastrzębskiego Węgla, Adama Gorola. On mówił w wywiadach, że ludzie z JSW chcieli być jeszcze mocniej obecni przy klubie i nie zgadzali się na innych sponsorów. Według naszych informacji – tak, nie zgadzali się na innego sponsora tytularnego, tyle że można było poszukać szeregu mniejszych sponsorów, jak często robią to inne kluby. To nie udało się z kilku powodów.
Po pierwsze, Gorol nie wydaje się być osobą, która mogłaby coś takiego przeprowadzić, m.in. dlatego, że za bardzo przywiązał się do wsparcia JSW. Poza tym nie pomaga specyfika samego miasta oraz za małe zasoby ludzkie. A gdy słyszymy, ile czołowy klub PlusLigi otrzymuje na sezon pieniędzy z racji praw telewizyjnych i marketingowych, to jesteśmy mocno zaskoczeni. Zdradzamy tę kwotę w materiale.
W sezonie 2026/2027 nie będzie już Jastrzębskiego Węgla, jaki wszyscy znają. Ale PlusLiga w Jastrzębiu-Zdroju pozostanie, tylko że będzie występował tam… Barkom-Każany Lwów – zespół z Ukrainy, który od 2022 roku gra w PlusLidze, ale jest „bezdomny” i tuła się po różnych miastach. Na jakich zasadach będzie się to odbywać? Dlaczego nie można tutaj mówić o fuzji? I czemu nie dziwi nas, że kibicom Jastrzębskiego Węgla to się niezbyt podoba? O tym wszystkim w poniższym filmie. Zdradzamy w nim również, za ile pieniędzy Jastrzębski Węgiel sprzeda swoją licencję do gry w PlusLidze drużynie z Częstochowy, która sportowo niedawno z tej ligi spadła.
To kolejny wątek, który budzi, uzasadniony zresztą, niesmak.
Cały materiał Kuby Radomskiego obejrzycie tutaj:
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O SIATKÓWCE NA WESZŁO:
- Nikola Grbić stawia na młodość. I dobrze
- Najlepsi libero w historii siatkówki. Który jest Zatorski?
- Legenda Jastrzębskiego Węgla: Nie zanosiło się na tragedię