Jagiellonia Białystok chce zrehabilitować się za katastrofalny występ w Krakowie przeciwko Wiśle. Adrian Siemieniec zabrał głos przed historycznym meczem wyjazdowym z Olympiakosem. Przed pierwszym w historii spotkaniem Dumy Podlasia w Lidze Europy nie zabrakło także wątku afery smsowej.
Siemieniec: Chciałem skupić się już na piłce
Trener Białostoczan pojawił się na konferencji wraz z kapitanem Jagi, Tarasem Romanczukiem. 34-latek ponownie został zapytany o wiadomości wysyłane do sędziów.
– Chciałem skupić się już na piłce. Sądzę, że w tej sprawie do tej pory powiedziałem wszystko, co chciałem przekazać. Nie chciałbym, żeby to wszystko trochę zdominowało to, co przed nami. Przed nami historia do napisania, historia piękna, na którą bardzo ciężko pracowaliśmy. To pierwszy mecz Ligi Europy. Chcę, żebyśmy oddali ten entuzjazm i radość z miejsca, w którym jesteśmy – zaczął Siemieniec, cytowany przez Jakuba Seweryna.
– Bardzo to doceniam, że mogę poprowadzić zespół w Lidze Europy. Zapracowaliśmy sobie na to praktycznie od zera. To niesamowita droga i wspaniale napisana historia, choć wierzę, że jeszcze niejedną napiszemy – dodał.
#OLYJAG @AdiSiemieniec (@Jagiellonia1920): Nie szukałem większej analizy meczu z Wisłą. Tak dużo się tam nie zgadzało, że to by nie pomogło. Oczywiście, z takiego trenerskiego formalnego obowiązku dokonaliśmy analizy, ale nie opieramy się nad tym mocno pod względem drużynowym.… pic.twitter.com/yUrVStQZWG
— Kuba Seweryn (@KubaSeweryn) September 15, 2026
Szkoleniowiec Jagi odniósł się także do analizy meczu z Wisłą Kraków.
– Nie szukałem większej analizy spotkania. Tak dużo się tam nie zgadzało, że to by nie pomogło. Oczywiście, z takiego trenerskiego, formalnego obowiązku dokonaliśmy analizy, ale nie pochylamy się nad tym mocno pod względem drużynowym. Pod względem indywidualnym rozmawiamy oczywiście o występach zawodników, by jak najlepiej zestawić jutrzejszą jedenastkę – powiedział.
– Kiedyś był taki dokument „Siedem dni od mistrzostwa” i tam padło takie stwierdzenie ś.p. Oresta Lenczyka, gdy z GKS Bełchatów przegrali wysoko mecz z Koroną i on powiedział do zawodników, że nie patrzy na ten mecz pod kątem wyciągania wniosków, żeby nie zepsuć tego, co wypracowali. Można się na to powołać. To będzie najbardziej wartościowy komentarz po meczu z Wisłą – przyznał.
Jagiellonia na Olympiakos bez Kobayashiego. Być może też i bez Sowa
Trener Jagiellonii poruszył również wątek potencjalnych nieobecnych.
– Yuki Kobayashi? Nie wystąpi na pewno. Nie ma go z nami. Mówiłem już, że to raczej dłuższy temat. Zobaczymy, co dalej, bo jeszcze przed nami mecz ligowy, czy coś się zmieni. Może się zmieni, ale jutro nie będzie go w kadrze. Co do Sowa, zobaczymy. Przyjechał z nami, będziemy po treningu i w środę zdecydujemy, jaka jest możliwość skorzystania z niego i w jakim jest momencie. Wymagania Ligi Europy i przeciwnika takiego jak Olympiakos to nie jest łatwe środowisko. Potrzebuję piłkarzy gotowych na sto procent – ocenił.
Początek meczu w Grecji w środę, 16 września, o godzinie 21:00. Dzień później rozgrywki w Lidze Europy zainauguruje Lech Poznań, który na Selhurst Park zagra z Crystal Palace.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix