Najpierw Liga Europy, a potem Lechia. Kolejny transfer spadkowicza

Maciej Piętak

12 września 2026, 15:18 • 3 min czytania 0

Reklama
Najpierw Liga Europy, a potem Lechia. Kolejny transfer spadkowicza

Lechia Gdańsk upodobała sobie kaukaski kierunek. Spadkowicz z Ekstraklasy pozyskał kolejnego reprezentanta Armenii, jednak do klubu dołączy dopiero w lutym przyszłego roku.

Reklama

Kolejny reprezentant Armenii w Trójmieście

Wcześniej Lechia poinformowała, że jej nowym zawodnikiem został Narek Howhannisjan. Utalentowany skrzydłowy, który zadebiutował w kadrze już w wieku dziewiętnastu lat, trafił do klubu z CSKA Erywań. Zimą dołączy do niego Artur Serobjan. 23-latek również preferuje grę na boku pomocy, choć może występować też jako napastnik.

Reprezentant Armenii związał się z klubem kontraktem, który będzie obowiązywał do końca czerwca 2030 roku. Zanim dołączy do Lechii, pomoże Araratowi-Armenia w zajęciu jak najwyższego miejsca w fazie ligowej Ligi Europy.

Reklama

Serobjan to wychowanek Araratu, który po drodze zanotował kilka wypożyczeń. Na czas obowiązkowej służby wojskowej przebywał w przeznaczonym do tego klubie CSKA. Zaliczył też epizod w Portugalii, jednak w Casa Pii zanotował zaledwie cztery występy w pół roku. Lepiej było na kolejnym półrocznym wypożyczeniu w Sheriffie Tyraspol, w którym rozegrał 24 mecze, strzelając cztery gole i notując sześć asyst.

Ostatni sezon spędził jednak w Araracie i pomógł zespołowi sięgnąć po mistrzostwo kraju. W 22 spotkaniach siedmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców i dorzucił do tego dwie asysty.

Najpierw Liga Europy, potem Lechia

Trwającą kampanię także rozpoczął w wyjściowym składzie Araratu. Wraz z drużyną sprawił niespodziankę w europejskich pucharach. Zespół doszedł aż do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, pokonując po drodze łotewską Rygę oraz irlandzkie Shamrock Rovers. Marzenia o Champions League wybiło z armeńskich głów dopiero słoweńskie Celje (choć pierwszy mecz mistrzowie Armenii wygrali). W czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Europy Ararat jednak znów zaskoczył.

Po remisie w Rumunii wygrał przed własną publicznością 1:0 z Universitateą Craiova po golu w ósmej minucie doliczonego czasu gry i zapewnił sobie osiem występów w fazie ligowej.

Reklama

Nie dziwi zatem fakt, że Serobjan chciał zostać w klubie, by pojechać m.in. na San Siro, gdzie Ararat zmierzy się z Milanem. Poza tym mistrz Armenii zagra u siebie ze Spartą Praga, AZ Alkmaar, NEC Nijmegen i Celje, a uda się w delegację do wspomnianych Włoch, ale i do Polski, Portugalii oraz Austrii na mecze odpowiednio z Jagiellonią Białystok, Torreense i Salzburgiem.

Warto jeszcze dodać, że Serobjan ma na koncie aż 28 występów w narodowych barwach. Debiut zanotował już w wieku dziewiętnastu lat, wchodząc na końcówkę meczu towarzyskiego z Czarnogórą. Znacznie gorzej wyglądają jego liczby. Gol w czerwcowym sparingu z Mołdawią był jednocześnie jego pierwszym i jak dotąd jedynym w kadrze. Swoją drogą, asystował mu wtedy… Howhannisjan.

W Gdańsku nie pogardziliby powtórką takiej współpracy na pierwszoligowych boiskach.

Reklama

Fot. Newspix

 

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Kolejna łatwa wygrana siatkarzy. Grbić namieszał, Izrael bez szans

Jakub Radomski
1
Kolejna łatwa wygrana siatkarzy. Grbić namieszał, Izrael bez szans
Ekstraklasa

Rafał Grzyb: Nikt nie spodziewał się, że tak szybko moja rola się zmieni

Szymon Janczyk
1
Rafał Grzyb: Nikt nie spodziewał się, że tak szybko moja rola się zmieni

Betclic 1. Liga

Reklama