Lechia Gdańsk upodobała sobie kaukaski kierunek. Spadkowicz z Ekstraklasy pozyskał kolejnego reprezentanta Armenii, jednak do klubu dołączy dopiero w lutym przyszłego roku.
Kolejny reprezentant Armenii w Trójmieście
Wcześniej Lechia poinformowała, że jej nowym zawodnikiem został Narek Howhannisjan. Utalentowany skrzydłowy, który zadebiutował w kadrze już w wieku dziewiętnastu lat, trafił do klubu z CSKA Erywań. Zimą dołączy do niego Artur Serobjan. 23-latek również preferuje grę na boku pomocy, choć może występować też jako napastnik.
Reprezentant Armenii związał się z klubem kontraktem, który będzie obowiązywał do końca czerwca 2030 roku. Zanim dołączy do Lechii, pomoże Araratowi-Armenia w zajęciu jak najwyższego miejsca w fazie ligowej Ligi Europy.
Lechia Gdańsk i FC Ararat-Armenia osiągnęły porozumienie w sprawie transferu definitywnego Artura Serobyana. 23-letni reprezentant Armenii podpisał kontrakt z Biało-Zielonymi, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2030 roku.
Po sfinalizowaniu transferu Lechia zgodziła się, aby… pic.twitter.com/Gu4OcxLvj2
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) September 12, 2026
Serobjan to wychowanek Araratu, który po drodze zanotował kilka wypożyczeń. Na czas obowiązkowej służby wojskowej przebywał w przeznaczonym do tego klubie CSKA. Zaliczył też epizod w Portugalii, jednak w Casa Pii zanotował zaledwie cztery występy w pół roku. Lepiej było na kolejnym półrocznym wypożyczeniu w Sheriffie Tyraspol, w którym rozegrał 24 mecze, strzelając cztery gole i notując sześć asyst.
Ostatni sezon spędził jednak w Araracie i pomógł zespołowi sięgnąć po mistrzostwo kraju. W 22 spotkaniach siedmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców i dorzucił do tego dwie asysty.
Najpierw Liga Europy, potem Lechia
Trwającą kampanię także rozpoczął w wyjściowym składzie Araratu. Wraz z drużyną sprawił niespodziankę w europejskich pucharach. Zespół doszedł aż do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, pokonując po drodze łotewską Rygę oraz irlandzkie Shamrock Rovers. Marzenia o Champions League wybiło z armeńskich głów dopiero słoweńskie Celje (choć pierwszy mecz mistrzowie Armenii wygrali). W czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Europy Ararat jednak znów zaskoczył.
Po remisie w Rumunii wygrał przed własną publicznością 1:0 z Universitateą Craiova po golu w ósmej minucie doliczonego czasu gry i zapewnił sobie osiem występów w fazie ligowej.
Nie dziwi zatem fakt, że Serobjan chciał zostać w klubie, by pojechać m.in. na San Siro, gdzie Ararat zmierzy się z Milanem. Poza tym mistrz Armenii zagra u siebie ze Spartą Praga, AZ Alkmaar, NEC Nijmegen i Celje, a uda się w delegację do wspomnianych Włoch, ale i do Polski, Portugalii oraz Austrii na mecze odpowiednio z Jagiellonią Białystok, Torreense i Salzburgiem.
Warto jeszcze dodać, że Serobjan ma na koncie aż 28 występów w narodowych barwach. Debiut zanotował już w wieku dziewiętnastu lat, wchodząc na końcówkę meczu towarzyskiego z Czarnogórą. Znacznie gorzej wyglądają jego liczby. Gol w czerwcowym sparingu z Mołdawią był jednocześnie jego pierwszym i jak dotąd jedynym w kadrze. Swoją drogą, asystował mu wtedy… Howhannisjan.
W Gdańsku nie pogardziliby powtórką takiej współpracy na pierwszoligowych boiskach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix