Władze Bundesligi wymyśliły bardzo sprytny plan na pomoc Ukrainie i zagranie na nosie Władimirowi Putinowi. Od teraz pieniądze, które liga będzie otrzymywać od rosyjskiej stacji telewizyjnej, będą szły na pomoc humanitarną na Ukrainę. Tym samym rosyjska stacja, chcąc nie chcąc, będzie wspomagać poszkodowanych Ukraińców.
Mecze Bundesligi w Rosji można oglądać w stacji Match TV. Władze niemieckiej ligi postanowiły nie odwracać się od rosyjskich widzów i nie zrywać współpracy z rosyjską telewizją, ale środki, które od niej otrzyma, przeznaczyć na pomoc humanitarną na Ukrainie.
– Nie możemy bezczynnie przyglądać się, jak zabijane są dzieci, niewinne osoby, jak jeden europejski kraj napada na drugi – powiedziała szefowa spółki DFL Donata Hopfen.
Czytaj więcej o wojnie na Ukrainie:
- Wołodymyr Zelenski. Historia prezydenta, który stanął na drodze Putinowi
- Grzegorz Krychowiak pokazał klasę poza boiskiem
Fot. Newspix