36 lat to w dzisiejszych czasach żaden wyrok na piłkarza. Ale Maciej Małkowski na dobre schodzi z centralnej sceny. Dwukrotny reprezentant Polski, w ostatnich latach związany z Sandecją Nowy Sącz, zamienił pierwszą ligę na piątoligową Barciczankę.
Małkowski w Ekstraklasie grał nieprzerwanie w latach 2008-2015, reprezentując Odrę Wodzisław, GKS Bełchatów, Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze. Później na długie lata zakotwiczył w Sandecji, z którą zrobił pamiętny awans i w sezonie 17/18 ponownie powrócił do ESA.
Małkowski ma aż 190 meczów w ESA – 17 goli, 26 asyst – i 172 mecze w pierwszej lidze – 33 gole, 35 asyst. To po prostu solidny ligowiec sprzed lat, który nawet, gdy jego czas w Ekstraklasie się skończył, to został postacią poziom niżej.
W tym sezonie Małkowski zagrał tylko 74 minuty w 1. lidze. W Zeszłym sezonie 1137 minut, 3 gole i 5 asyst.
Jego dwa mecze w kadrze to 1:0 z Serbią w grudniu 2008, a także 1:1 z Litwą w lutym 2009 roku. Oba mecze to klasyczny dla tamtych lat „turnus” dla ligowców.
Barciczanka jest liderem okręgówki grupy Nowy Sącz I. Wygrała wszystkie dotychczasowe mecze w sezonie.
CZYTAJ WIĘCEJ O PIERWSZEJ LIDZE:
Fot. FotoPyK