Paulo Sousa ogłosił listę powołanych na listopadowe mecze z Węgrami i Andorą, a co za tym idzie – zobaczyliśmy w zestawieniu jedno z najgorętszych nazwisk polskiego (już) futbolu, jeśli chodzi o ostatnie tygodnie. Matty Cash przyjedzie na kadrę i zadebiutuje w reprezentacji Polski.
Będzie to swoisty finał pierwszego rozdziału, bo oczywiście mamy nadzieję, że Cash napisze kolejne i na końcu wyjdzie z tego naprawdę ciekawa historia. Jeszcze latem trudno było w to dowierzać, pojawił się temat, że Cash może mógłby zagrać w biało-czerwonych barwach, ale na początku chyba mało kto podchodził do tego zupełnie serio, wszak temat już kiedyś był przerabiany. Negował to zresztą Zbigniew Boniek, Jakub Kwiatkowski przypominał, że Cash nie ma polskiego obywatelstwa i na początku można było się nastawiać, że będzie to tylko ciekawostka.
REPRZENTACJA POLSKI. MATTY CASH POWOŁANY
Ale jednak temat poszedł do przodu. Cash najpierw po cichu załatwiał wszelkie formalności, natomiast na finiszu otrzymał pomoc – Cezary Kulesza spotkał się z prezydentem Dudą, po to, by sprawa z paszportem Casha nabrała tempa. Między innymi dlatego, że Sousa chciał zawodnika Aston Villi już na listopadowym zgrupowaniu, by Cash poczuł atmosferę reprezentacji i zagrał w spotkaniach o mniejszej temperaturze, zamiast ładować go bezpośrednio na baraże.
Tak się stanie, Cash zapewne już za mniej niż dwa tygodnie zadebiutuje w koszulce z orłem na piersi. Czysto sportowo – trudno podawać w wątpliwość jego przydatność. Wahadła to nie jest najmocniej obsadzona pozycja w naszej drużynie, a skoro będzie opcja ustawić tam zawodnika regularnie grającego w Premier League, po prostu mówimy o wzmocnieniu. I wzmożonej rywalizacji, którą też będzie trzeba dobrze pokierować, by ten „transfer” nie zaburzył szatni.
REPREZENTACJA POLSKI. GRABARA POWOŁANY, RYWALIZACJA W PIERWSZEJ LINII
Ale, ale! Nie tylko o powołaniu Casha trzeba wspomnieć, bo na liście powołanych znalazł się również Kamil Grabara, który również stanie przed szansą debiutu w seniorskiej reprezentacji. Bramkarz miał dostać zaproszenie już wcześniej, ale na przeszkodzie stanęło zdrowie – uraz wykluczył golkipera.
Natomiast jego przyjazd na kadrę musiał się wydarzyć prędzej czy później. Grabara regularnie broni w Kopenhadze, czyli przecież bardzo porządnym zespole. W tym sezonie ligi duńskiej w czternastu spotkaniach zachował sześć czystych kont. Kopenhaga gra też w Lidze Konferencji i tutaj akurat Grabara zaliczył ostatnio wpadkę, bo wyleciał z czerwoną kartką po dziewięciu minutach, ale to nie mogło przekreślić jego pozytywnej postawy w bieżącym sezonie. Sousa wspominał o tym powołaniu już wcześniej i teraz ono pod duński adres trafiło.
Co nas będzie jeszcze ciekawić? Choćby rywalizacja wśród napastników. Sousa powołał pięciu snajperów i oczywiście, pozycja Lewandowskiego jest niepodważalna, ale z zainteresowaniem będziemy sprawdzać, jak kształtuje się hierarchia za jego plecami. To wciąż Milik znaczy najwięcej w Europie, jeśli chodzi o pozycję i nazwisko, ale przecież Buksa i Świderski dali tej kadrze bardzo dużo w ostatnim czasie. No a jeszcze jest Piątek, któremu bramki w reprezentacji przychodzą dość łatwo. No, w pierwszej linii będzie się działo.
CZYTAJ TAKŻE:
🔴 POWOŁANIA
Trener @paulomcdsousa powołał 27 zawodników na mecze eliminacji mistrzostw świata w Katarze! 🏆🇵🇱
12 listopada zagramy z Andorą na Estadi Nacional, a 15 listopada z Węgrami na @PGENarodowy! pic.twitter.com/uyRCAwQ2ej— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) November 1, 2021
Fot. Newspix