Wygrana 3:2 z mistrzem Norwegii na jego terenie mile zaskoczyła wszystkich sympatyków polskiej piłki. Czesław Michniewicz może sobie dzisiaj pogratulować – czas poświęcony na analizę rywala się opłacił.
Michniewicz na konferencji pomeczowej chwalił między innymi Kacpra Skibickiego, który nie spalił się zdaniem trenera Legii, grał odważnie. Michniewicz komplementował Emrelego, ale też wskazywał, że nie zawsze Azer był tam, gdzie być powinien i wciąż musi pracować nad ustawieniem. Michniewicz komplementował też rywala, twierdząc, że to było po prostu bardzo dobre spotkanie dwóch dobrych drużyn.
Na pewno nie było też w jego słowach minimalizmu (za Legia.net): – Boisko było bardzo dobre, jak na sztuczną nawierzchnię. Dziękuję za miłe i profesjonalne przyjęcie wczoraj i w dniu dzisiejszym. Zapraszamy do Warszawy, gdzie boisko będzie inne, otoczka też. Jak wiadomo, mamy trochę inny stadion. Dziękuję za miły pobyt. Nasza murawa na pewno będzie bardzo dobrze przygotowana, będzie to pierwszy mecz o stawkę na naszym obiekcie. Myślę, że atmosfera będzie odpowiednia do rangi spotkania. A ranga jest naprawdę wielka, bo gramy o fazę grupową Ligi Mistrzów. Taki jest cel nasz i przeciwnika.
Fo. FotoPyK