Selekcjoner półfinalistów Europy, Kasper Hjulmand, raczej nie będzie narzekał na brak ofert po turnieju, bez względu na to, jaki wynik osiągnie Dania. Ciekawe natomiast, że mógł pracować lata temu w Polsce.
Tak przekonuje na WP Sportowe Fakty Maciej Wasyniuk, polski trener pracujący w Danii. Dobrze zna Kaspera Hjulmanda, którego dwukrotnie polecał do Polski. Raz, gdy Franz Smuda przegrał Euro. Raz też Hjulmand był oferowany Lechowi Poznań.
Wasyniuk: – Rozmawiałem ze Stefanem Majewskim, ale w PZPN mieli inną koncepcję. Potem w 2014 roku wysyłałem propozycję zatrudnienia Hjulmanda do Lecha Poznań, ale nie dostałem nawet odpowiedzi. A szkoda, bo to świetny trener.
Hjulmand wtedy był po pracy w Nordjaelland, które prowadził od 2011 do 2014 roku. Wiadomo, że był szkoleniowcem na dorobku, jego wybór nie był jakąś oczywistością. Natomiast warto zwrócić uwagę, że w 2014 zamiast do Lecha poszedł do Mainz. Tam sobie nie poradził, ale warsztat potwierdza teraz.
Fot. NewsPix