Początkowe założenia w końcu zostały potwierdzenie. Fani angielskiego futbolu wracają na trybuny i obejrzą finał zbliżającego się Pucharu Anglii. I wcale nie będzie ich tak mało.
Jak już oficjalnie podały brytyjskie media, mecz między Tottenhamem a Manchesterem City na żywo obejrzy aż osiem tysięcy osób. Na Wembley wejdzie zatem znacznie więcej kibiców, niż początkowo zakładane cztery tysiące.
Finał Carabao Cup (Puchar Ligi) został wciągnięty do rządowego projektu, który ma na celu sprawdzenie, na ile powrót kibiców jest bezpieczny. Anglicy cały czas przygotowują się do Euro, podczas którego zamierzają otworzyć swoje areny na widzów. Mówi się, że grupowe mecze Synów Albionu miałoby zobaczyć nawet 10000 chętnych.
A takich na pewno nie zabraknie, bo zamknięcie stadionów ciągnie się już bardzo długo. Prawdopodobnie jednak na Wyspach powoli kończy się ten okres, szczepionki – zdaniem brytyjskich specjalistów – zdają się odnosić oczekiwane rezultaty. Ostatniej doby z powodu COVID-19 zmarło w Anglii dziesięć osób. To znaczna poprawa w stosunku do poprzednich tygodni.
Fot.Newspix