Jak Nikola nie został śmieciarzem

redakcja

Autor:redakcja

03 września 2009, 16:54 • 1 min czytania

Reklama

Nikola Mijailović, kompletny świr od niedawna zatrudniony w Koronie Kielce, jest już „rozliczony” z polskim wymiarem sprawiedliwości. Tak stwierdził Rafał Lisak, rzecznik sądu okręgowego w Krakowie.
Serb, jeszcze jako piłkarz Wisły, został wprawdzie skazany na 13 miesięcy robót społecznych (40 godzin miesięcznie w roli śmieciarza), ale… zamieniono mu tę karę na grzywnę w wysokości 3900 złotych. Szkoda. O ile praca w śmieciarce mogła go czegoś nauczyć, o tyle zapłacenie na pewno nie. I przelicznik 7,5 złotego zamiast godziny zasuwania w MPO nie wydaje nam się specjalnie rozsądny. Miała być resocjalizacja, a zrobiła się z tego demoralizacja.

Reklama

Tym samym spodziewamy się, że Mijailović jeszcze w tym roku kogoś zaatakuje. Niby Kielce to mniejsze miasto, ale po pijaku okazja zawsze się znajdzie.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Ochoa skończył tu, gdzie zaczął. „Warto było przeżyć tę ostatnią chwilę”

Patryk Idasiak
0
Ochoa skończył tu, gdzie zaczął. „Warto było przeżyć tę ostatnią chwilę”

Weszło

Reklama